Dodana: 31 lipiec 2020 12:18

Zmodyfikowana: 31 lipiec 2020 13:05

Mural pamięci w Jedwabnem

Pierwszy mural w Jedwabnem został odsłonięty w czwartek (30.07) na murze jednego z budynków przy ul. Wojska Polskiego. Kilkunastometrowy obraz autorstwa Rafała Roskowińskiego, przedstawia historie wywózki na Sybir i do Kazachstanu, czyli jednej z najtragiczniejszych chwil w historii miasta i całej Ziemi Łomżyńskiej.

Ilustracja do artykułu jed-mural12.JPG

Powstanie muralu stało się możliwe dzięki finansowej pomocy samorządu województwa podlaskiego. Podczas uroczystości w Jedwabnem reprezentowali go Piotr Modzelewski, radny Sejmiku oraz Juliusz Jakimowicz z Urzędu Marszałkowskiego, który przekazał uczestnikom treść listu od zarządu województwa.     

- Przeprowadzane na wszystkich okupowanych polskich terytoriach sowieckie deportacje, obejmowały głównie przedstawicieli inteligencji – oficerów, policjantów, lekarzy, prawników, ziemian, uczestników zwycięskiej wojny z bolszewikami w 1920 roku. To oni  i wielu innych, stanowili o sile patriotyzmu każdej, przedwojennej polskiej społeczności, dlatego z tak ogromną zaciekłością byli obiektem terroru spod znaku czerwonej gwiazdy. Z ogromną czcią składamy więc dzisiaj wielki hołd tym wszystkim ofiarom z Ziemi Jedwabieńskiej, które pozostały na zawsze, tam – „na nieludzkiej ziemi”. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego, jakże patriotycznego w swej  wymowie – muralu, symbolizującego pamięć o blisko pięciuset mieszkańcach gminy Jedwabne dotkniętych sowieckimi deportacjami - napisał w imieniu władz województwa wicemarszałek Marek Olbryś.

Burmistrz Jedwabnego Adam Niebrzydowski podkreślał, że uroczystość była sfinalizowaniem wielu miesięcy przygotowań.

- Do ofiar represji lat 1939 - 1941 zaliczamy, nie tylko bezpośrednio deportowanych, ale także więzionych, katowanych tutaj w czasie sowieckiej okupacji. To łącznie około 500 osób. Około 200 nazwisk już mamy ustalonych. Historia jest podwaliną istnienia naszego narodu - dodał burmistrz kierując podziękowania dla marszałka województwa.

Mural to wspólna inicjatywa władz gminy i Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Jedwabieńskiej. Biało-czerwoną wstęgę wspólnie z władzami Jedwabnego i przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego przecięli m. in. poseł Kazimierz Gwiazdowski, wicestarosta Maria Dziekońska oraz reprezentanci rodzin, w których historii zapisały się wywózki na "nieludzką ziemię". Na dalszą część uroczystości uczestnicy przenieśli się do jedwabieńskiego ośrodka kultury. 

- Syberia to przepiękna kraina geograficzna znana wielu z nas z filmów. Dla Polaków ma jednak także inna nazwę: Sybir, która jest synonimem bólu, tragedii, zimna, nocy, głodu. Każdy na nas współczesnych powinien o tym pamiętać - powiedziała Maria Dziekońska. - Musimy mówić o historii i pamiętać, bo historia potrafi być zmieniana. Coraz mniej np. słyszymy o Niemcach odpowiedzialnych  za tragedię wojny, a coraz częściej o niejasnego pochodzenia "nazistach". Dziękuję zatem za  ten pomysł -  dodał Rafał Roskowiński.  

Piotr Modzelewski zadeklarował wsparcie samorządu województwa dla inicjatyw takich, jak ta z Jedwabnego.

- Nasz region bardzo doświadczył tragizmu historii. Jesteśmy zobowiązani wobec tych, którzy uczą nas pamiętać - stwierdził.  

W pamięci uczestników zostanie z pewnością przejmująca opowieść Heleny Karwowskiej (z domu Bagińskiej). Jako sześciomiesięczne dziecko, zawinięte w dywanik i przypasane do pleców swojej dziewiętnastoletniej matki trafiła do Pawłodaru, a potem w kolejne miejsca zsyłki. Jak ojciec - żołnierz - został aresztowany wcześniej. Dziadkowie zmarli z dala od Polski.

- Gdy wróciliśmy do kraju, miałam sześć lat i wzrost trzyletniego dziecka. Po naszej przedwojennej, rodzinnej  "krainie mlekiem i miodem płynącej" nie zostało nic. Ojca nie poznała i nie wiem nawet, gdzie spoczywa. Z jego książeczki wojskowej wiem, że mam taką samą jak on grupę krwi. Kocham go - mówiła dedykując ojcu przejmującą pieśń.

Pojawiały się w jej opowieści nazwiska rodzin i nazwy miejscowości wokół Jedwabnego, z których wyruszali na Sybir i do Kazachstanu pod strażą żołnierzy NKWD "wrogowie ludu", czyli najgorętsi polscy patrioci.                 

Muzyką, fragmentami wspomnień, slajdami młodzież ze szkół Jedwabnego uczciła zesłańców. Nie zabrakło też smakowitości przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich z Orlikowa.     

Fot. i tekst: Maciej Gryguc

red. Marta Wacewicz

facebook