Dodana: 14 październik 2019 11:39

Zmodyfikowana: 14 październik 2019 11:39

Po raz trzynasty ulicami Białegostoku przeszedł Marsz Nadziei „Rak to nie wyrok”

Licznie zgromadzeni uczestnicy XIII Marszu Nadziei "Rak to nie wyrok" wyruszyli w sobotę o godz 11:00 z Placu Miejskiego przy Ratuszu do Białostockiego Centrum Onkologii, by zachęcić do prowadzenia zdrowego trybu życia i dbania o swoje zdrowie poprzez regularne wykonywanie badań. Do profilaktyki zachęcała m.in. Wiesława Burnos, Członek Zarządu Województwa, która wzięła udział w happeningu.

Ilustracja do artykułu Rak to nie wyrok (2).jpg

- Hasło, przesłanie "Rak to nie wyrok" niech się w pamięci naszej zatrzyma. To słowo "rak" nie jest takie straszne, jak tutaj widzimy. My się już z tym oswoiłyśmy. Zapraszamy wszystkie osoby, które mają jakieś problemy, nie wiedzą, co się dzieje – zgłoście się do lekarza, badajcie się, bo w tym wypadku czas jest najważniejszy – mówiła prezes Klubu Amazonek w Białymstoku Ewa Grzelak.

Marsz różowej wstążki ma na celu podniesienie świadomości społecznej na temat zachorowań na choroby nowotworowe, znaczenia badań profilaktycznych oraz wykazanie, że nowotwór wcześnie wykryty jest wyleczalny. Jest to również marsz solidarności ze wszystkimi osobami, które chorują lub chorowały na choroby nowotworowe. W tym roku happening zgromadził ponad 200 osób.

Po marszu do 14:00 w centrum onkologii było można m.in. skorzystać z bezpłatnych porad specjalistów czy też zmierzyć ciśnienie krwi.

Organizatorami akcji byli: Stowarzyszanie do Walki z Rakiem, Białostockie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Białymstoku oraz Klub Amazonki w Białymstoku.

(oprac.aa)

facebook