Dodana: 9 marzec 2021 14:18

Zmodyfikowana: 9 marzec 2021 14:18

32. rocznica katastrofy kolejowej w Białymstoku

9 marca 1989 roku przy ul. Poleskiej w Białymstoku doszło do wykolejenia się pięciu cystern z ciekłym chlorem. Niebezpieczeństwo było niewyobrażalne – chmura śmiercionośnego chloru mogła zagrozić całemu miastu i zabić tysiące osób. Na szczęście sprawna akcja służb ratowniczych zapobiegła tragedii. We wtorek (09.03) mija 32. rocznica tego zdarzenia.

Krzyż z napisem: Jezu ufam Tobie. Wokół pomnika flagi Białegostoku.

Jak się okazało – przyczyną katastrofy było pęknięcie torów, spowodowane nieprawidłową ich konserwacją. To spowodowało wykolejenie się cystern z chlorem w pociągu, który przewoził, z ZSRR przez Białystok do NRD, ten silnie trujący związek chemiczny.

Informacje o wypadku szybko rozprzestrzeniły się wśród mieszkańców. Na rogatkach Białegostoku tworzyły się korki, bo część osób postanowiła uciec z miasta, a w blokach ludzie zaczęli się gromadzić na wyższych piętrach budynków. W napięciu czekano na przyjazd do Białegostoku wykwalifikowanej jednostki Centralnej Stacji Ratownictwa Chemicznego przy rafinerii w Płocku.

O godzinie 14 przy pomocy specjalnego dźwigu kolejowego podniesiono jedną z cystern. Kilka godzin później, po kilku próbach, na tory wróciły kolejne cysterny. Niebezpieczeństwo minęło. Cały skład odholowano na Dworzec Fabryczny, a stamtąd, 10 marca, wyruszył on w dalszą drogę do NRD.

W 1994 w miejscu katastrofy wzniesiono krzyż upamiętniający tamte wydarzenia, przy którym odbywają się coroczne uroczystości. Według inicjatorów budowy krzyża, do uratowania Białegostoku przed wyciekiem śmiercionośnego chloru, przyczyniło się wstawiennictwo błogosławionego ks. Michała Sopoćko.


oprac.: Jerzy Górko
fot.: archiwum/Mateusz Duchnowski

facebook