Dodana: 24 listopad 2020 08:00

Zmodyfikowana: 24 listopad 2020 08:00

„Akcja Siemianówka”. Zakończył się największy obóz ornitologiczny w Polsce

Ponad 10,6 tys. ptaków zaobrączkowano podczas tegorocznego obozu ornitologicznego nad Siemianówką. To drugi najlepszy wyniki w kilkunastoletniej historii funkcjonowania obozu.

Zarośla okalające zbiornik wodny

Podczas obozu, ptaki łapane są w sieci i tunele rozstawione na jego terenie. Po schwytaniu, zakładane są im obrączki z unikatowym numerem identyfikacyjnym, oznaczany jest gatunek, sprawdzana kondycja, wykonywane są pomiary. Po dokonaniu formalności, ptaki trafiają na wolność, a wyniki pomiarów do systemu POLRING prowadzonego przez Stację Ornitologiczną Muzeum i Instytutu Zoologii PAN z Gdańska.

- Sezon był bardzo udany. Złapaliśmy sporo ciekawych okazów – ocenia Samuel Sosnowski, ornitolog, jeden z organizatorów obozu „Akcja Siemianówka”. -  Takie najrzadsze gatunki to m.in. dwa Modraczki - gatunek podobny do rudzika. To 14. i 15. stwierdzenie tych ptaków w Polsce.

Wśród wyjątkowych okazów schwytanych w tym roku w obozowe sieci znalazły się dwa Pierwiosnki Syberyjskie, Czeczotka Tundrowa. Pojawiło się też sporo typowo puszczańskich gatunków takich jak Jarząbek, czy Dzięcioł Białogrzbiety. Ornitolodzy mieli też do czynienia z większymi okazami: Puszczykiem, czy Uszatką. Udało się też złapać okazy znakowane za granicą: Rudzika z Czech i Czeczotkę z Finlandii.

Zwykle obóz jest uruchamiany jest z początkiem sierpnia i trwa do końca października. W tym roku warunki były na tyle sprzyjające, że biwakowanie przedłużone zostało o trzy tygodnie.

- Było to swego rodzaju testowe przedłużenie obozu, które okazało się bardzo owocne – dodał Samuel Sosnowski.

Jak wyjaśnił, ekipę obozu ornitologicznego tworzą pracujący na zmianę kierownicy, do zadań których należy funkcjonowanie obozu. Pełnią też zazwyczaj funkcję obrączkarza. Reszta ekipy to załoganci – wolontariusze, studenci. Jak ocenia Sosnowski, w tym roku grafik obozowiczów był wyjątkowo łatwy do uzupełnienia.

- Liczba wszystkich uczestników to ponad 70 osób. Mieliśmy cały czas komplet załogantów – podkreślił i dodał, że udział w popularności obozu miała pandemia, przez którą część osób szukała „ucieczki” z miasta.

 „Akcja Siemianówka” organizowana jest od 2002 r.  przez obrączkarzy oraz koło naukowe biologów Uniwersytetu w Białymstoku. Ten jedyny w północno-wschodniej części kraju i jeden z największych obozów obrączkarskich w Polsce rozstawiany jest w okolicach Zalewu Siemianówka.

tekst: Małgorzata Sawicka, fot. Mateusz Duchnowski

facebook