Dodana: 29 marzec 2019 15:17

Zmodyfikowana: 29 marzec 2019 15:57

Premiera filmu o życiu św. Faustyny Kowalskiej w OiFP

W czwartek, 29 marca br. w całej Polsce odbywały się pokazy przedpremierowe filmu „Miłość i Miłosierdzie”. Pierwsza białostocka projekcja miała miejsce w Operze i Filharmonii Podlaskiej i przyciągnęła rzeszę widzów.

Ilustracja do artykułu 01_opera_032819.jpg

W niecodziennych warunkach, bo nie w sali kinowej, a na ekranie zawieszonym nad Dużą Sceną przy Odeskiej, film obejrzeli m.in. Ks. Abp Tadeusz Wojda, księża katoliccy i prawosławni, parlamentarzyści, ludzie kultury, a także przedstawiciele samorządu województwa. Po projekcji odbyło się spotkanie z twórcami filmu. Gośćmi OiFP byli m.in. Kamila Kamińska – filmowa Faustyna i Maciej Małys – odtwórca roli księdza Michała Sopoćki.


Swoją opinią na temat filmu i pierwszymi wrażeniami po projekcji podzielił się Marszałek Województwa Podlaskiego Artur Kosicki, na którym – jak sam podkreśla- film zrobił ogromne wrażenie

 - Film w bardzo autentyczny sposób opowiada o życiu siostry Faustyny Kowalskiej i propagowaniu idei Bożego Miłosierdzia. Pojawiają się tam też wątki dotyczące czasów nam współczesnych i tego, w jaki sposób misja siostry Faustyny oddziałuje także dziś – na ludzi żyjących w XXI wieku.

 

Jak ocenia Pan film jeśli chodzi o warstwę artystyczną ?

- Nie jestem ekspertem od tych spraw i mogę je ocenić tylko, jako widz. Moim zdaniem historia siostry Faustyny Kowalskiej została pokazana w sposób bardzo dobrze przemawiający do odbiorcy. Podobała mi się gra aktorów wcielających się w role siostry Faustyny – Kamili Kamińskiej oraz księdza Michała Sopoćki – Macieja Małysa.

 

Czy są w filmie wątki, które zrobiły na Panu szczególne wrażenie?

Wątek, gdy malarz Eugeniusz Kazimirowski ma wykonać według wskazówek siostry Faustyny obraz Jezusa Chrystysa. Mamy tu bowiem sytuację, gdy ten obraz nie spodobał się Faustynie, ponieważ nie odpowiadał pięknu jej wizji Jezusa. Ale przecież Pan Jezus odpowiedział jej wtedy, że: ”Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej”. I to jest, moim zdaniem, najbardziej prawdziwy przekaz jaki niesie w sobie ten film.

 

Komu poleciłby Pan ten film?

Tak naprawdę to film dla wszystkich, bo niesie w sobie uniwersalne przesłanie, jakim jest miłosierdzie. We współczesnym świecie, w którym jest tak wiele cierpienia, wojen i pogłębiających się różnic między bogatymi, a biednymi. W świecie, w którym dobra materialne są stawiane ponad duchowymi, miłosierdzie jest receptą na pokój i pojednanie.

 

„Miłość i Miłosierdzie” to fabularyzowany dokument o życiu św. Faustyny. ujawniający nieznane dotąd fakty i niedawno ujawnione dokumenty, które rzucają nowe światło na prawdę o Bożym Miłosierdziu.
Analiza naukowa przeprowadzona w filmie dowodzi, że Faustyna rzeczywiście ujrzała Pana Jezusa. – czytamy w zapowiedzi filmu.
Reżyserem filmu jest Michał Kondrat.  W piątek 29 marca br. film „Miłość i Miłosierdzie” trafi do polskich kin.

 

oprac.ak
fot. M. Heller/OiFP

facebook