Dodana: 10 styczeń 2020 13:46

Zmodyfikowana: 15 styczeń 2020 21:30

Prawda emocji na scenie, czyli "Jesus Christ Superstar" na deskach Opery

Od 50 lat gości w teatrach całego świata, w Operze i Filharmonii Podlaskiej swoją premierą będzie miał 29 lutego. "Jesus Christ Superstar" jest "o ludziach, o emocjach, o bólu, który przeżywamy na co dzień" - informował na czwartkowej (09.01) konferencji Jakub Wocial, reżyser musicalu i jednocześnie odtwórca roli Jezusa.

Ilustracja do artykułu Jesus Christ Superstar - konferencja-15.jpg

Białostocką wersję musicalu współreżyseruje Santiago Bello, któy odpowiada także za choreografię do spektaklu. Kierownictwo muzyczne powierzono Janowi Stokłosie, zaś Dorota Sabak zajęła się scenografią i kostiumami.

- Spektakl nie daje artystom i widzom ani chwili wytchnienia. Jest niesłychanie fizyczny, przejmujący, bolesny. Od początku budujemy go na autentyczności emocji, które wynikają z dramaturgii i z muzyki - podkreśla Jakub Wocial i dodaje: - Materiał jest od początku do końca śpiewany "longiem", nie ma scen mówionych - autentyczność jest tutaj podstawą wszystkich działań na scenie.

W jego ocenie spektakl trafi zarówno do osób wierzących i - jak to ujął - neutralnych religijnie. Każda osoba przeżyje go mocno.

80% scen napędzanych ruchem

Santiago Bello, oprócz współreżyserowania, odpowiada za choreografię, której w produkcji możemy znaleźć dwa typy.

- Jest taniec typowo brodway'owski, jazzowy, standardowy dla każdego musicalu, ale też wykorzystujemy taniec współczesny, teatr tańca, który pomaga nam budować sceny aktorskie. Daje to bardzo piękny rezultat - śpiew, gra aktorska, taniec jako jedno - podkreśla Bello.

Rock opera

Jan Stokłosa zadbał o część muzyczną, on też przeprowadził casting na obsadę poszczególnych ról, która będzie złożona z nowych talentów.

- Mamy doskonałą obsadę – mówi. - Role Judasza i Jezusa są bardzo wymagające wokalnie. Sama muzyka pozostawia pewne pole do interpretacji, oczywiście tematy są te same. Jest dużo momentów improwizowanych, możemy dobierać indywidualne brzmienia gitar i klawiszy. Przygotowanie muzyki do „Jesus Christ Superstar” to duża odpowiedzialność, ale i duża frajda, że można ją poukładać troszkę po swojemu.

Stokłosa podkreśla, że musical Andrew LLoyd Webbera i Tim Rice'a to przede wszystkim mocne dźwięki. - Muzyka jest oparta na rockowym bandzie - na gitarach, bębnach, basie. Ale w 13-osobowym składzie orkiestrowym znajdzie się pełne instrumentarium perkusyjne, które możemy wykorzystać. W tej muzyce będzie można odnaleźć bardzo dużo różnorodnych kolorów - dodaje.

Spektakl rozpocznie się niekonwencjonalnie. Koniec i długość jego trwania w dużej części będzie zależała od reakcji widzów. - Jakie będą emocje w Białymstoku? O tym się przekonamy pod koniec lutego (dokładnie 29.02 - przyp. red.) - zapowiada reżyser Jakub Wocial.

(aa)

***

"Jesus Christ Superstar" to legendarny musical, który u progu lat 70. XX wieku stał się jednym z największych osiągnięć w historii światowego teatru muzycznego. Jego twórcy - Andrew LLoyd Webber i Tim Rice - zaproponowali nieco rewolucyjną wersję Ewangelii zinterpretowaną dla pokolenia Dzieci Kwiatów. Stworzyli niezwykłą rockową opowieść, w której postać Chrystusa została wystylizowana na pierwszego w dziejach idola.

Akcja spektaklu rozgrywa się w ciągu siedmiu dni poprzedzających ukrzyżowanie.

***

Obsada:

Jezus: Jakub Wocial / Michał Grobelny;
Judasz: Łukasz Zagrobelny / Łukasz Mazurek;
Kajfasz: Bogdan Kordy / Roman Chumakin;
Piłat: Maciej Nerkowski / Krzysztof Szyfman / Kiryll Lepay;
Maria Magdalena: Dorota Białkowska / Monika Ziółkowska;
Herod: Bartłomiej Łochnicki / Krzysztof Stankiewicz;
Annasz: Przemysław Zubowicz / Krzysztof Gorczak;
Kapłan: Mateusz Stasiulewicz / Krzysztof Gorczak;
Przeznaczenie: Magdalena Masiewicz;
Szymon: Wojciech Ziółkowski / Przemysław Zubowicz;
Piotr: Bartłomiej Łochnicki / Mateusz Stasiulewicz.

facebook