Dodana: 8 październik 2019 11:41

Zmodyfikowana: 8 październik 2019 14:30

W Białymstoku zakończył się festiwal „Kierunek Wschód III”

Dziewięć dni, dziewięć różnorodnych spektakli i wydarzeń, a także inspirujące rozmowy z artystami - w Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku zakończyła się trzecia edycja festiwalu „Kierunek Wschód”.

Ilustracja do artykułu Rozbity_dzban_fot_Bartek_Warzecha (1).jpg

Od 28 września do 6 października w Białymstoku gościli artyści z Białorusi, Gruzji, Litwy, Ukrainy, a także reprezentanci Polski. Już po raz trzeci Teatr Dramatyczny zorganizował wydarzenie, dzięki któremu widzowie mieli okazję zobaczyć najciekawsze spektakle m.in. gości zza wschodniej granicy. Po wszystkich przedstawieniach odbyły się spotkania z artystami, które poprowadziła Dorota Sokołowska – dziennikarka Polskiego Radia Białystok.

- Jestem bardzo zadowolony z tegorocznej odsłony festiwalu. Przygotowaliśmy niezwykle różnorodny program i mam nadzieję, że każdy widz mógł w nim odnaleźć interesującą go propozycję. Przed nami czas podsumowań, rozliczeń projektu, ale już dzisiaj zastanawiamy się, jak będzie wyglądała przyszłoroczna edycja „Kierunku Wschód”. Myślę, że postawiliśmy poprzeczkę artystyczną niezwykle wysoko – mówi Piotr Półtorak, dyrektor Teatru Dramatycznego.

Festiwal „Kierunek Wschód III” zainaugurowali artyści z Kijowa. Aktorzy z Narodowego Akademickiego Teatru im. Iwana Franki rozbawili widzów spektaklem „Schweik”. Dzień później swój kunszt aktorski zaprezentowali artyści Narodowego Teatru Akademickiego im. Janki Kupały z Mińska na Białorusi. Trzeci dzień festiwalu należał do Magdaleny Warzechy – aktorki Teatru Narodowego, która m.in. wraz z Sergiejem Ohrimchukiem – wirtuozem skrzypiec z Kijowa wystąpiła z recitalem „Kaprysy zaspokojone”. Czwarty dzień stał pod znakiem niezwykle ważnego wydarzenia, którym był nagradzany na festiwalach w Gdyni oraz Szczecinie spektakl „Lwów nie oddamy” Teatru im. Wandy Siemaszkowej z Rzeszowa.

- „Lwów nie oddamy” to spektakl o relacjach między dwoma narodami, ale i ogólnie o tym, jak traktujemy innych, o relacjach między ludźmi, o tym jak działają stereotypy i jak myślimy poprzez pewne schematy. To przedstawienie, które dotyczy nas wszystkich – mówiła w trakcie spotkania z widzami Katarzyna Szyngiera, reżyserka spektaklu.

2 października, piątego dnia festiwalu, Teresa Stępień-Nowicka - aktorka Teatru Horzycy w Toruniu zaprezentowała swój monodram „Elżbieta Watson – Cichociemna” nawiązujący do życiorysu gen. Elżbiety Zawackiej. 3 października festiwalowa publiczność obejrzała spektakl „Obława” w wykonaniu gospodarzy – aktorów Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Siódmy dzień festiwalu był okazją do obejrzenia na białostockiej scenie po raz pierwszy w historii, artystów z Państwowego Teatru Dramatycznego Telawi im. Waży Pszawellego z Gruzji. Aktorzy zagrali spektakl „Rozbity dzban”. W przedostatni dzień wystąpili aktorzy z teatru OKT/Wilno z Litwy. Artyści rozweselili widzów słodko-gorzkim przedstawieniem „Wesele”. Nie zabrakło w nim podlaskich akcentów.

Finał „Kierunku Wschód III” uświetnili aktorzy z Republikańskiego Teatru Białoruskiej Dramaturgii z Mińska. Artyści oczarowali widzów niezwykle plastycznym i pobudzającym wyobraźnię przedstawieniem „Beton”.

- Rozpoczynając pracę nad tym spektaklem, kluczowym słowem była dla nas „samotność”. Potem natrafiliśmy na ten piękny mit o Eurydyce i Orfeuszu, w którym Ofreusz kocha ponad życie, a miłość jest w jego życiu niezwykle ważna. Kiedy traci Eurydykę staje się samotny. Ale czy rzeczywiście jest samotny, skoro wciąż czuje miłość do Eurydyki? Na to pytanie próbowaliśmy odpowiedzieć i właśnie dlatego powstał ten spektakl - powiedział w trakcie spotkania z widzami Eugene Korniag, reżyser przedstawienia.

Festiwal „Kierunek Wschód III” został sfinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz z budżetu Województwa Podlaskiego.

Źródło: Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku

Fot.: Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku

Oprac.: bm

 

 

facebook