Dodana: 28 maj 2018 08:50

Zmodyfikowana: 28 maj 2018 08:50

Jubileusz 50-lecia chemii uniwersyteckiej w Białymstoku

Chemicy z Uniwersytetu w Białymstoku świętują jubileusz – akademicka chemia w stolicy Podlaskiego liczy sobie już 50 lat.

Ilustracja do artykułu Chemia 1.jpg

Obchody rozpoczęły się 24 maja 2018 r. od uroczystego seminarium jubileuszowego. Wzięli w nim udział nie tylko pracownicy i studenci Instytutu Chemii, ale też liczni goście, przedstawiciele wydziałów, firm i instytucji współpracujących z białostockimi chemikami.

Dr hab. Stanisław Witkowski, prof. UwB przybliżył historię chemii w Białymstoku. Wspominał m.in. pionierów nauczania tej dyscypliny – dr Bogumiłę Tomicką, doc. Kazimierza Czerepkę, prof. Anatola Kojłę i prof. Tadeusza Krogulca. Natomiast prof. Krzysztof Winkler opowiedział o Instytucie Chemii dzisiaj – z humorem mówił o relacjach międzyludzkich w jednostce, ale też współpracy chemików z biologami („nie zawsze łatwej, jak w małżeństwie”) i z fizykami (wskazał najlepszego fizyka wśród chemików i najlepszego chemika wśród fizyków).

Bardzo ciekawa była też popołudniowa sesja popularnonaukowa. Dr hab. Joanna Karpińska, prof. UwB, w swoim wystąpieniu zatytułowanym „Literackie przygody z chemią”, opowiedziała o obecności chemii i chemicznych metafor w światowej literaturze pięknej, od antyku po współczesność. Przykładów jest wiele – wątki dotyczące budowy materii i świata pojawiały się już w starożytnych traktatach (Platon, Arystoteles). Prawdziwy rozkwit zainteresowania chemią, a ściślej alchemią przyniosły wieki średnie. W literaturze towarzyszyła jej wtedy atmosfera tajemniczości i magii (np. opis mikstury na wywoływanie duchów w „Makbecie”). Dopiero odkrycia chemiczne przełomu XVIII i XIX wieku zmieniły stosunek do tej nauki, a chemia zaczęła inspirować twórców na szerszą skalę (widać to w dziełach takich twórców, jak J. Goethe, Ch. Dickens, H. de Balzak czy J. Verne). Do dziś też po wiedzę chemiczną chętnie sięgają autorzy książek kryminalnych czy opisujących apokaliptyczne wizje końca świata.      

Ciekawe problemy związane z chemią poruszył też w swojej prezentacji prof. Ryszard Łaźny. Mówił o pytaniach, jakie jego zdaniem powinni postawić sobie chemicy: jak popularyzować chemię i ciekawie „sprzedać” ją społeczeństwu? jak powinno wyglądać nauczanie tej dyscypliny w szkole i na uczelni? wreszcie – co zrobić by za ilością badań szła ich jakość? Wskazał też na odwieczne, a do tej pory nierozwiązane chemiczne problemy i wyzwania, jakie przed chemią stawia współczesność, poczynając od tych najbardziej generalnych (skąd dokładnie wzięło się życie na Ziemi - jakie procesy chemiczne temu towarzyszyły? jaki jest skład chemiczny jądra Ziemi?), po te szczegółowe, związane z poszczególnymi działami chemii (czy można stworzyć białka, które „reperowałyby” DNA? jak efektywnie przechowywać energię? czy grawitacja wpływa na reakcje chemiczne?). W opinii prof. Łaźnego to pytania, na które brak rzetelnych odpowiedzi lub są to odpowiedzi niewystarczające, złe.  

Z okazji jubileuszu w dniach 25-26 maja (piątek – sobota) odbyła się dwudniowa, ogólnopolska konferencja naukowa „Łączy nas chemia”. W programie znalazło się wiele ciekawych referatów (np. „Zaburzone proporcje składników mineralnych w wybranych schorzeniach”, „Chemiluminescencja – od robaczków świętojańskich do laboratoriów XXI wieku”, „Chemotaksonomia roślin zielarskich –przeszłość i przyszłość”).

*** 

Początki akademickiej chemii w Białymstoku sięgają 1968 r. Wówczas powstała tu Filia Uniwersytetu Warszawskiego, a w jej strukturze - Wyższa Szkoła Nauczycielska.

Było to trzyletnie studium zawodowe, a jeden z realizowanych przez WSN kierunków nazywał się "fizyka z chemią". W roku akademickim 1972/1973 WSN została przekształcona w instytucję uniwersytecką – wówczas też odbył się pierwszy nabór na studia magisterskie na kierunku chemia.

Dziś Instytut Chemii Uniwersytetu w Białymstoku kształci licencjatów, magistrów i doktorantów. W ofercie ma chemię, a także chemię kryminalistyczną i sądową; jego pracownicy są też zaangażowani m.in. w dydaktykę na kierunku ochrona środowiska czy ekobiznes.

5 minionych dekad było też czasem intensywnego rozwoju kadrowego, organizacyjnego i naukowego. Już w 1969 r. powołany został Zakład Chemii, przekształcony w 1980 r. w Instytut Chemii. Przybywało zakładów i pracowni, rósł potencjał i dorobek naukowy związanych z białostocką chemią badaczy. W 2000 r. chemia (w ramach Wydziału Biologiczno-Chemicznego UwB) uzyskała uprawnienia do nadawania stopnia doktora nauk chemicznych, a w 2014 – także prawo do habilitowania. Dziś instytut jest liderem na uniwersytecie pod względem liczby pozyskiwanych grantów.

Dzisiejszy Instytut Chemii Uniwersytetu w Białymstoku to 8 dużych zakładów. Zatrudnia 84 pracowników naukowo-dydaktycznych, w tym 5 profesorów tytularnych, 15 doktorów habilitowanych oraz 37 doktorów. Kształci się tu ok. 300 studentów. Od 2015 r. siedziba instytutu mieści się w nowym kapusie UwB, przy ul. Ciołkowskiego. Jak podkreślają pracownicy, mają tu komfortowe warunki do pracy i wreszcie są razem – bo w ciągu 50 lat rozwoju infrastruktura, z której korzystali, była bardzo rozproszona, a lokalizacja poszczególnych jednostek często się zmieniała. Instytut Chemii wzbogacił się też w ostatnich latach o nowoczesną aparaturę (działa tu m.in. Centrum Syntezy i Analizy BioNanoTechno).     

źródło: UwB

facebook