Dodana: 24 wrzesień 2019 08:24

Zmodyfikowana: 24 wrzesień 2019 08:25

Tenis stołowy. Silna kadra trenerska Dojlid

W tym sezonie aż sześciu trenerów odpowiada za przygotowanie drużyn seniorskich i juniorskich Dojlid Białystok. To Marcin Jarkowski, Tatiana Dołgonosowa, Adrian Kozaczuk, Piotr Anchim, Jakub Chojnacki i Wang Zeng Yi.

Zawodnik podczas gry w ping-ponga. W tle widownia.

Przed obecnym sezonem do Dojlid dołączyła Tatiana Dołgonosowa. Urodzona w Mohylewie Białorusinka przejęła obowiązki trenerki ekstraklasowego zespołu kobiet i juniorskich drużyn.

- Tatianę poznaliśmy w poprzednich sezonach, bowiem jest pierwszą trenerką Darii Kisiel. Bardzo nam pomagała i można powiedzieć, że poprowadziła dziewczyny do awansu. Okazała się sumienną, pracowitą, a przy tym wymagającą i często szorstką trenerką. Ostatnio pracowała w szkole w Mohylewie, gdzie współpracowała z reprezentacją Białorusi juniorek. Wspominała, że w jej kraju młodzież ma zdecydowanie mniej dóbr niż w Polsce, przez co dzieci tam bardziej doceniają. Oczywiście trudno jest przełożyć metody treningowe z Białorusi czy Rosji do naszego kraju, ale czuję, że w pewnym stopniu jest to potrzebne. Na razie jestem bardzo zadowolony z efektów - tłumaczy Anchim.

Do Dojlid, po rocznej przerwie, wrócił Marcin Jarkowski. Były zawodnik kilku polskich klubów w ekstraklasie przez ostatnie miesiące odbywał staż trenerski w Niemczech. Jego doświadczenie jest nieocenione w pracy z młodymi tenisistami.

- Marcin jest fachowcem z górnej półki, zna wszystkich najważniejszych trenerów w kraju, co jest bardzo ważne. Trudno znaleźć drugą taką osobowość w Polsce, nie mówiąc już o naszym regionie. Cieszymy się, że znów go mamy - mówi menadżer białostockiego klubu.

- Pozostali trenerzy współpracują z Dojlidami nieprzerwanie już od kilku lat. Do szkolenia dzieci w klasach 1-3 są desygnowani Adrian Kozaczuk, Jakub Chojnacki. Natomiast Wandżi opiekuje się pierwszą drużyną. Łącznie trenujemy w klubie około stu osób. Dodając do tego Białostocką Ligę Sportu, którą również organizujemy, można powiedzieć, że przez Dojlidy przewija się około dwustu osób grających. Skala jest ogromna - kontynuuje Anchim. - Nie stawiamy sobie konkretnych celów wynikowych. Chcemy jednak zajmować jak najwyższe miejsca w mistrzostwach juniorów, a zadaniem naszym seniorskich zespołów jest utrzymanie w lidze - kończy.

za: Dojlidy Białystok
fot. R. Kruk
oprac.aa

facebook