Dodana: 6 kwiecień 2021 08:54

Zmodyfikowana: 6 kwiecień 2021 09:19

Śląsk Wrocław silniejszy od Jagiellonii Białystok

Przed przerwą na reprezentację Jagiellonia rozbudziła nadzieję swoich kibiców, pokonując na wyjeździe Lecha Poznań. Teraz niestety po raz kolejny wrócili na ścieżkę porażek. W ramach 23 kolejki PKO BP Ekstraklasy Żółto-czerwoni ulegli na własnym stadionie Śląskowi Wrocław 0:1.

Piłkarz Śląska Wrocław wybija wślizgiem piłkę spod nóg dla zawodnika Jagiellonii Białystok

To był drugi mecz Rafała Grzyba w roli trenera Jagi. Z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę w spotkaniu nie mógł wystąpić Błażej Augustyn – etatowy środkowy obrońca białostockiego zespołu w tym sezonie.

Mecz zaczął się spokojnie. Obie drużyny nie atakowały zbyt mocno i nie zagrażały bramkom rywali. Po 20 minutach gry do głosu częściej dochodzili jednak zawodnicy Śląska Wrocław, którzy tuż przed przerwą zdołali zdobyć bramkę. Świetną akcję swojego zespołu zakończył Erik Exposito, którego tzw. „gol do szatni” był jedynym w tym meczu.

Po przerwie Jagiellonia miała kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki. Skuteczność stała jednak na bardzo niskim poziomie i goście zdołali dowieźć korzystny rezultat do końca meczu. Poniedziałkowe spotkanie to kolejne, które Żółto-czerwoni kończą w osłabieniu. Tym razem dwie żółte kartki obejrzał Maciej Makuszewski.

Jagiellonia Białystok 0:1 Śląsk Wrocław
X. Dziekoński – T. Prikryl, I. Runje, B. Tiru, B. Nastić (K. Wrzesiński 57’) – B. Kwiecień (M. Pospisil 58’), T. Romańczuk – M. Makuszewski, J. Imaz, B. Wdowik – J. Puljić (M. Bortniczuk 83’) 

 

tekst: Bartek Modzelewski
fot.: Kamil Timoszuk

facebook