Dodana: 7 kwiecień 2021 12:20

Zmodyfikowana: 8 kwiecień 2021 10:01

Przedwojenni mistrzowie podlaskiej lekkiej atletyki

Lekka atletyka jest tą dyscypliną sportową, w której reprezentanci naszego regionu uzyskali wiele cennych międzynarodowych laurów. Tak działo się już w okresie przedwojennym, gdy do najlepszych w Europie, a nawet na świecie zaliczała się trójka białostockich zawodników: trójskoczek Jagiellonii Białystok – Edward Luckhaus, jego kolega klubowy, średniodystansowiec – Kazimierz Kucharski oraz sprinter Policyjnego Klubu Sportowego Sparta Białystok – Bernard Zasłona.

Edward Luckhaus w stroju sportowym.

Spośród nich na szczególne podkreślenie zasługują wyniki osiągnięte przez Edwarda Luckhausa. Wprawdzie jego koronną sportową specjalnością był trójskok, ale udanie radził on sobie w innych lekkoatletycznych konkurencjach. Dowodem tego jest fakt, iż w swoim debiucie w Reprezentacji Polski – w 1930 roku w meczu z Czechosłowacją w Brnie, startował w skoku wzwyż oraz w rzucie oszczepem.

Jagielloński olimpijczyk

Jednak to w trójskoku Luckhaus święcił swoje największe triumfy. Do międzynarodowej czołówki w tej konkurencji awansował on w 1934 roku zajmując 4. miejsce na Mistrzostwach Europy rozegranych w Turynie. Niewiele zresztą brakowało, aby zawodnik Jagiellonii stanął na podium w tej prestiżowej rywalizacji. Jeszcze do ostatniej kolejki zajmował medalowe – 3. miejsce, ale o 20 cm zdystansował go wówczas rywal z Finlandii.

Z kolei komplet zwycięstw odniósł Luckhaus w trójskoku, gdy jako zawodnik Jagiellonii w latach: 1934 – 1937 bronił „biało-czerwonych” barw w meczach międzynarodowych z różnymi krajami. Najbardziej cennym z tych jego triumfów było zajęcie 1. lokaty, gdy Polacy zmierzyli się ze światową potęgą lekkoatletyczną – Niemcami.

Ukoronowaniem wspaniałej międzynarodowej formy białostockiego trójskoczka było wywalczenie przez niego prawa startu na Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku w Berlinie. A przepustkę na te zawody dał mu wynik 15 m 23 cm uzyskany przez Luckhausa 14 czerwca 1936 roku na Stadionie Zwierzynieckim w Białymstoku. Był to w momencie 3. rezultat na świecie. Jaka szkoda więc, że w trakcie berlińskiej olimpiady, białostoczanin przeziębił się i osłabiony chorobą, zajął dalsze – 11. miejsce.

Defilada zawodników. Pierwszy trzyma transparent z napisem Polonia

Fot.: Defilada Reprezentacji Polski na lekkoatletycznych Mistrzostwach Europy mężczyzn w 1934 roku w Turynie, w której znajdowało się dwóch zawodników Jagiellonii Białystok – Edward Luckhaus (2 od lewej) i Kazimierz Kucharski (2 od prawej). Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Białostoczanin – nr 1 na świecie

Oprócz Luckhausa, na Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku wystąpił także Kazimierz Kucharski, który uplasował się na wysokiej – 4. pozycji w biegu na 800 metrów. Niestety w tych zawodach startował on już jako zawodnik Pogoni Lwów, do której przeniósł się z Jagiellonii Białystok po zakończeniu sezonu 1935. Jednak w okresie reprezentowania jagiellońskich barw zdobył on wiele wspaniałych, międzynarodowych laurów.

Od 1933 roku, Kucharski udanie startował w Reprezentacji Polski w meczach międzynarodowych. Już w swoim debiucie w tych zawodach – w meczu z Czechosłowacją odniósł zwycięstwo w biegu na 1,5 kilometra. W następnym sezonie – 1934, jagiellończyk wystąpił w Mistrzostwach Europy w Turynie, zajmując 6. lokatę w biegu na 800 metrów.

Jeszcze lepiej białostoczanin wypadł na międzynarodowej arenie w kolejnym – 1935 roku. Odniósł wówczas wiele triumfów w lekkoatletycznych mityngach rozgrywanych w różnych europejskich miastach. A najbardziej spektakularnym z nich były dwa zwycięstwa Kucharskiego wywalczone przez niego 24 i 25 lipca 1935 roku w Sztokholmie – w biegach na 800 metrów i 1 kilometr. Na tych dystansach pokonał bowiem nie tylko wszystkich europejskich rywali, ale również najlepszych zawodników z USA.

W efekcie w opinii wielu lekkoatletycznych ekspertów, zawodnik Jagiellonii został uznany nr 1 na świecie w 1935 roku w biegach na średnich dystansach!

 Dwóch zawodników w strojach sportowych.

Fot.: Jagiellończyk – Kazimierz Kucharski zwycięsko finiszuje w biegu na 1 kilometr podczas prestiżowego mityngu lekkoatletycznego w 1935 roku w Sztokholmie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Sensacyjne zwycięstwo nad niemieckimi sprinterami

Trzecim z białostockich, lekkoatletycznych „muszkieterów”, który udanie zaprezentował się w okresie przedwojennym na międzynarodowej arenie był Bernard Zasłona. Co ciekawe jego sportowy talent ujawnił się bardzo późno. Otóż lekkoatletykę zaczął on systematycznie trenować dopiero w wieku 25 lat – w 1934 roku. A już dwa lata później został reprezentantem Polski.

Bernard Zasłona był sprinterem, startującym w biegach na 100 i 200 metrów. W tych konkurencjach wystąpił w 1938 roku w Mistrzostwach Europy w Amsterdamie. I choć nie awansował w nich do finałowych biegów, w innych zawodach rozgrywanych w trakcie sezonu-1938 zaprezentował się z bardzo dobrej strony.

Najpierw białostoczanin odniósł komplet zwycięstw na obydwu sprinterskich dystansach w meczu z Francją rozgrywanym w Warszawie. Natomiast kilka tygodni później wygrał on sensacyjnie bieg na 100 metrów w meczu: Polska – Niemcy odbywającym się na stadionie w Królewcu. Niemieccy sprinterzy, których wówczas pokonał, należeli bowiem do najlepszych w Europie.

Bernard Zasłona miał również ogromną szansę na występ na Igrzyskach Olimpijskich. Był w kadrze Polski objętej przygotowaniami do startu na Olimpiadzie, która w 1940 roku miała odbyć się w Tokio. Niestety te plany zniweczył wybuch II wojny światowej.

Czterech biegaczy na mecie. W tle widzowie na trybunach.

Fot.: Zawodnik PKS Sparta Białystok – Bernard Zasłona (1 z lewej) wygrywa bieg na 200 metrów podczas międzynarodowego meczu: Polska – Francja w 1938 roku. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Fot. nr 1: Lekkoatleta Jagiellonii Białystok – Edward Luckhaus, jako pierwszy w historii sportowiec z naszego regionu startował na Igrzyskach Olimpijskich – w 1936 roku w Berlinie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jerzy Górko

red. Władysław Tokarski

facebook