Dodana: 9 kwiecień 2020 16:06

Zmodyfikowana: 10 kwiecień 2020 14:29

Jagielloński Rekordzista Świata

Dzisiaj wspominamy znakomitego lekkoatletę, zawodnika Jagiellonii Białystok, Władysława Nikiciuka. Ten wybitny oszczepnik dumnie reprezentował nasz region ustanawiając rekordy świata.

Ilustracja do artykułu nikiciuk.jpg

Wśród wielu sportowych sław Jagiellonii Białystok byli również zawodnicy, którzy ustanawiali rekordy świata. A takim mianem może poszczycić się znakomity jagielloński lekkoatleta, oszczepnik – Władysław Nikiciuk.

Władysław Nikiciuk na zdjęciach z lat, gdy był reprezentantem Jagiellonii Białystok.

Mistrz od najmłodszych lat

Urodził się on w 1940 roku i już w wieku 16 lat zdobył swój pierwszy tytuł Mistrza Polski – w kategorii młodzików. Przy czym prymat w kraju w tej kategorii wiekowej od razu „okrasił” rekordem Polski, posyłając oszczep na odległość 61 m 20 cm.

Kolejne złote medale i krajowe rekordy padały jego „sportowym łupem” w rywalizacji wśród juniorów. O jego absolutnej dominacji w tych zmaganiach świadczył fakt, iż w latach: 1957 – 1959, Nikiciuk bezapelacyjnie sięgnął 3 razy z rzędu po tytuł Mistrza Polski juniorów w rzucie oszczepem. Białostoczanin myślał jednak już o wiele większych sportowych laurach. I jego marzenie ziściło się 12 lipca 1959 roku na ogólnopolskich zawodach w Krakowie.

Rzuty oszczepem...w hali

Tego dnia sportowa dyspozycja Nikiciuka była wręcz fenomenalna. Relacjonujący ten konkurs dziennikarze pisali, iż było wręcz widać, jak ogromną sportową energią i mocą był on wręcz „naładowany”. I stało się – wyrzucony przez jagiellończyka z potężną siłą oszczep, poszybował na odległość 79 m 12 cm. A był to nowy Rekord Świata juniorów!

Co ciekawe, ta wspaniała forma Nikiciuka z sezonu 1959 miała swoje źródło w nietypowych zimowych przygotowaniach tego zawodnika do letniego sezonu. Otóż trener Nikiciuka – Bronisław Gurzęda wpadł na pomysł, aby zimą 1959 roku jego utalentowany podopieczny ćwiczył rzuty oszczepem… na hali Jagiellonii przy ul. Jurowieckiej. Przy czym na oszczep zostały nałożone specjalne gumowe nakładki, aby nie niszczyć parkietu hali.

Był to „sportowy strzał w dziesiątkę”, gdyż Nikiciuk przystępując do startów latem był już do nich przygotowany od strony technicznej, a nie tak jako konkurenci, którzy po zimowej przerwie, zaczynali od nowa rzucać oszczepem.

Tuż obok olimpijskiego podium

Tej klasy zawodnik co Władysław Nikiciuk, w sportowych realiach lat 50/60., nie mógł długo startować w barwach Jagiellonii, gdyż pozyskały go o wiele możniejsze kluby. W 1961 roku przeszedł on więc do AZS Warszawa, a później reprezentował jeszcze barwy Wybrzeża Gdańsk i Gwardii Warszawa.

Już poza naszym regionem, udanie kontynuował on swoją bogatą karierę sportową. W jej trakcie był m.in. – 2-krotnym medalistą Mistrzostw Europy seniorów (w 1962 i 1966 roku), a w 1968 roku uplasował się tuż obok podium na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku, zajmując w tym konkursie 4. miejsce.

W krajowej zaś rywalizacji, Władysław Nikiciuk aż 7-krotnie był Mistrzem Polski seniorów (w latach: 1962 – 1973), udanie rywalizując z legendarnym Januszem Sidło. Temu słynnemu oszczepnikowi odebrał również Rekord Polski, uzyskując w 1968 roku na jednym z międzynarodowych mityngów w Finlandii wynik 86 m 10 cm.

Dziś nasz jagielloński bohater mieszka w Warszawie i dokładnie przed miesiącem (9 marca) obchodził już 80 urodziny. Wciąż jednak we wszystkich wywiadach podkreśla ogromny sentyment do czasów, gdy z sukcesami startował w barwach Jagiellonii.

 

Fot.: Tygodnik „Sportowiec”

Jerzy Górko

facebook