Dodana: 30 grudzień 2019 14:19

Zmodyfikowana: 30 grudzień 2019 14:19

Podlaski produkt lokalny. Wędliny znad Biebrzy – masarnia Wojtachów

Przyprawy nie mogą przykrywać smaku mięsa, dlatego nie może być ich za dużo; samo mięso musi być ze sprawdzonego źródła, a kiełbasę surową trzeba parzyć a nie gotować, bo gotowana traci sprężystość i smak – oto kilka rad Małgorzaty Wojtach, właścicielki masarni Biebrzańskie Smaki ze Szpakowa (gm. Jaświły).

Ilustracja do artykułu wedliny na drewnianej desce.jpg

Pani Małgorzata może dawać wiele rad, bo od kilkunastu lat wspólnie z mężem prowadzi rodzinne gospodarstwo bazujące na hodowli trzody chlewnej oraz masarnię pod nazwą „Biebrzańskie Smaki”.

- Kiedy wyszłam za maż i przeprowadziłam się do Szpakowa, początkowo zajmowaliśmy się drobiem. Mieliśmy kaczki i gęsi na tucz i jajka. Potem się przekwalifikowaliśmy i zajęliśmy trzodą chlewną, ale tylko rasami polskimi, czyli: Polską Białą Zwisłouchą i Wielką Białą – opowiada pani Małgorzata.

W 2018 roku działalność gospodarzy ze Szpakowa – gospodarstwo, hodowla, masarnia, sklepy firmowe zdobyła uznanie twórców organizatorów ogólnopolskiego konkursu Agroliga  - znaleźli się w finale wojewódzkim konkursu. A w roku 2019 odebrali z rąk Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi tytuł „Rolnika roku” za 2018 . I aż dziw bierze, że pani Małgorzata ze wsią nie wiązała swojej przyszłości!

Smak domu i tradycji

- Pochodzę ze wsi, rodzice mieli plantację tytoniu, kilka krów. Na polu pracowałam, ale nie chodziłam do obrządku. Miałam wyjechać i być nauczycielką klas pierwszych – śmieje się pani Małgorzata. – Życie potoczyło się inaczej, wyszłam za mąż i zostałam na wsi. I mam tu jeszcze mnóstwo  do zrobienia!

Energia nie opuszcza pani Małgorzaty. To ona przed laty wpadła na pomysł a następnie zaczęła skrupulatnie planować produkcję wędlin o smaku zapamiętanym z domu. – To trwało około dwóch lat – opowiada. - Zbadaliśmy rynek, czy byłoby na to zapotrzebowanie , rozprowadzaliśmy najpierw po rodzinie, małej grupie znajomych. Im bardziej smakowało, tym mieliśmy pewność, że to dobry kierunek.

Dzięki funduszom unijnym, głównie Programowi Rozwoju Obszarów Wiejskich na posesji w Szpakowie stanął budynek masarni. Kolejne dotacje pozwoliły ją wyposażyć.

Moda na naturę

Pani Małgorzata od początku funkcjonowania masarni nie bazowała na żadnych gotowych przepisach. – Wszystkie receptury są moje – mówi z dumą. – Choć nie ma w nich niczego, czego nie ma w domowej kuchni. Sól, pieprz, majeranek, czosnek – to do kiełbasy. Szynkę, czy boczek moczymy parę dni w solance, w ziołach i wędzimy olchą, bo mamy swoją olszynę.

Z doświadczeń i zamówień „Biebrzańskich Smaków” wynika, że największym powodzeniem cieszy się polędwica i boczek. Są również amatorzy kiełbas (biebrzańskiej podsuszanej i biebrzańskiej palcówki) nagrodzonych ogólnopolską, prestiżową „Perłą” w konkursie kulinarnym „Nasze Kulinarne Dziedzictwo”.

- Cieszę się, że wraca moda, na tradycyjne, naturalne smaki – mówi Pani Małgorzata. – Choć sporo ludzi jeszcze musi się jeszcze tych wędlin uczyć. Surowej kiełbasy przecież nie wolno gotować, tylko parzyć. Po gotowaniu traci swój, smak, sprężystość, staje się sucha. Przekrojona,  duża, tradycyjna szynka czasem ma w środku szare przebarwienie. I to nie świadczy o zepsuciu, tylko o tym, że nie dotarła tam solanka.

Nagród bez liku

Po Biebrzańskie Smaki najlepiej udać się do sklepu firmowego w Szpakowie przy masarni. Tam na ścianie widnieje imponująca kolekcja rozmaitych dyplomów, zaświadczeń i certyfikatów za szereg nagród w konkursach.

- Nie wiem, ile już tych nagród było, trudno zliczyć - śmieje się Pani Małgorzata. – Ale najważniejsze to kulinarne „Perły”, certyfikat „Jakość i Tradycja” [nadawany przez Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego – dop. red.] a także wygrana w 2018 roku w ogólnopolskiej „Bitwie Regionów” w Poznaniu. Wzięłyśmy w niej udział, jako gospodynie z „Podlaskiego Szlaku Kulinarnego”, przygotowałyśmy na podstawie mojego przepisu udziec z dzika na rejbaku polany sosem leśnym. I wygrałyśmy!

Wyroby „Biebrzańskich smaków” można też znaleźć w wielu sklepach w województwie. Dostawy są w różnych dniach tygodnia, Pani Małgorzata dba o to, by klienci zawsze je dostawali w umówionych porach.

- W środę zawsze jest świeża dostawa w PSS Społem w Augustowie – podaje przykład. – Swoje wędliny sprzedajemy też w Ciechanowcu, Wysokiem Mazowieckiem i w Białymstoku, w sklepie firmowym. Zapraszam!

Urszula Arter, Departament Rolnictwa i Obszarów Rybackich

 

Masarnia Biebrzańskie Smaki – Małgorzata Wojtach

Szpakowo 57

19-124 Szpakowo

Strona na fb – Biebrzańskie smaki

www.biebrzanskiesmaki.pl

Sklep firmowy w Białymstoku – ul. Kardynała S. Wyszyńskiego 4;

 

 

Jesteś rolnikiem, producentem z województwa podlaskiego? Chcesz, by Twoje produkty poznało szerokie grono nabywców? Zgłoś się do nas!

Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego

facebook