Dodana: 29 sierpień 2019 11:38

Zmodyfikowana: 12 wrzesień 2019 13:29

Podlaski produkt lokalny. Pasieka Wiszniewscy – rodzinna pasja ze strażackim zacięciem

Naszą tradycją jest straż pożarna, a pszczelarstwo to moje hobby. Zaraziłem nim jednak połowę rodziny – śmieje się Mariusz Wiszniewski, producent miodu z Pasieki Wiszniewscy w Zabłudowie.

Mariusz Wiszniewski w niebieskiej koszuli stoi na tle zielonego drzewa trzymając przed sobą w rękach ramkę z miodem pszczelim.

Uśmiech nie opuszcza pana Mariusza przez całą rozmowę. Nie straszny mu ani upał, ani użądlenie pszczoły, kiedy prezentuje jedną z ramek z pracowitym owadem przycupniętym na jej rogu.

- Pszczelarstwo to fantastyczne zajęcie. Czasem, aby się zrelaksować, lubię sobie posiedzieć przed ulem i popatrzeć na  wylotek, jak się ustawiają, gromadzą, jak przynoszą pyłek do ula. To lepsze niż jakikolwiek film - zachęca do obserwacji pszczelich zwyczajów i zaprasza do swojej pracowni.

Nocne wędrówki z pszczołami

W niewielkim domku na rodzinnej posesji pana Mariusza już od progu wita nas zapach miodu i skrzynki z ramkami. W bocznym pomieszczeniu stoi lśniąca wirówka i stół do oczyszczania ramek z odsklepiny, czyli specyficznego, pszczelego wosku. Trzeba go delikatnie zdjąć z każdej ramki, aby dostać się do miodu.

- To najczystsza forma wosku, więc część odsklepin oddaje koledze do wyrobów kosmetycznych, a z pozostałości robię świeczki, na razie dla znajomych i rodziny, jako prezenty, ale może kiedyś i tę działalność rozwinę – opowiada pan Mariusz.

W pokoju w  głębi – miodowe królestwo. Słoiki małe i duże piętrzą się na stołach, półkach, w skrzynkach, przygotowane do transportu. Miód jest w różnych kolorach od jasnej, rozbielonej wręcz  żółci, przez barwę żółtka aż do jasnego brązu.

 - Najjaśniejsze są miody wczesne, to lipa, mniszek lekarski,  potem rzepak i wielokwiatowy – wyjaśnia pszczelarz.  – Ciemniejsze to gryka i leśny z kwiatów malin i jeżyn, ale tych dzikich rosnących w lesie.

 Pan Mariusz stawia swoje ule tylko w miejscach sobie znanych: przy polach rolników, z którymi jest umówiony, że nie będą stosować żadnych oprysków oraz w lasach i na łąkach.  Pszczele wędrówki odbywa nocą. - Bo wówczas pszczoły są najspokojniejsze i ule można bezpiecznie przewozić – wyjaśnia.

Pszczelarstwo - hobby ekstremalne

Pan Mariusz nie ma rodzinnych tradycji pszczelarskich, choć towarzyszący mu przy rozmowie tato  przypomina, że pradziadek miał kilka uli.

- Naszą rodzinną tradycją jest jednak pożarnictwo. Tata był strażakiem i zawodowym, i ochotniczym. Ja też należę do OSP, a na co dzień pracuje w Białymstoku w Państwowej Straży Pożarnej i wciąż się jeszcze dokształcam – wyjaśnia pan Mariusz. – Do pszczelarstwa zachęcił mnie kolega, ale nie musiał długo namawiać. Kiedy powiedziałem, że chce pszczoły, tego samego dnia przywiózł dwa ule i już poszło. Jedni lubią skoki spadochronowe, a ja mam pszczoły. Też bywa ekstremalnie – śmieje się.

Dziś – po sześciu latach od początkowych dwóch uli - pan Mariusz ma 60 pszczelich rodzin. W opiece nad nimi pomaga mu tato, brat, czasem żona. Podczas zbiorów wspólnie pracują przy przewożeniu pszczół, oczyszczaniu ramek, pakowaniu miodu do słoików, a zimą w składaniu ramek. – Kupuje gotowe listewki, przycięte na wymiar, ale trzeba je zbić, obciągnąć drutem. Pracy nam nie braknie – mówi. W najbliższym sezonie zimowym czeka ich zrobienie minimum trzystu ramek. – Pszczoły też zimą nie śpią – śmieje się pan Mariusz. – Ogrzewają matkę, więc też mają co robić.

Rodzinna Pasieka Wiszniewskich nie jest firmą komercyjna. Pan Mariusz sprzedaje miód w na podstawie przepisów o sprzedaży bezpośredniej u rolnika.

- Wszystkie moje miody są przebadane, czyste i zdrowe – wyjaśnia. – Można do mnie przyjechać i kupić bezpośrednio, można też zamówić poprzez moją stronę na facebook, albo zadzwonić. Jak mam gdzieś po drodze, to dowożę miód do klientów, a przy większych odległościach wysyłam kurierem.

W kolejnym sezonie w Pasiece Wiszniewscy będzie również dostępny pyłek pszczeli.

Pasieka Wiszniewscy – link do strony na fb

ul. Surażska 62, 16-060 Zabłudow

Tel.: 508 778 899

 

aut. Urszula Arter, Dep. Rolnictwa i Obszarów Rybackich UMWP

 

Jesteś rolnikiem, producentem z województwa podlaskiego? Chcesz, by Twoje produkty poznało szerokie grono nabywców? Zgłoś się do nas!

 Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego

facebook