Dodana: 17 grudzień 2019 11:54

Zmodyfikowana: 17 grudzień 2019 11:54

Podlaski produkt lokalny. Olszański smak – sery Oksany

- Opowiem Wam bajkę – zaczyna Oksana Tomaszewska. A bajka jest o niej, dziewczynie z białoruskimi korzeniami, urodzonej na Litwie, która dziś mieszka w podlaskiej wsi Olszanka (gm. Suchowola) i produkuje domowe sery.

Ilustracja do artykułu olszanka-oksana.jpg

Chcecie bajkę? Oto bajka. Dawno temu, bo 18 lat wstecz, Oksana Tomaszewska przyjeżdżała do Polski na zakupy. Poznała tu wielu ludzi, z kilkorgiem się zaprzyjaźniła. Jeden z jej przyjaciół postanowił poznać ją ze swoim kolegą ze wsi Olszanka.

- No i przywiózł mnie tu. Jak zobaczyłam Jana, to pomyślałam od razu: To będzie mój mąż – opowiada Oksana o swoim pierwszym spotkaniu z mężem. – I tak się stało, i taka to bajka.  Mieszkamy sobie w Olszance z synem. Mamy krowy, psy, koty i sery – śmieje się Oksana oprowadzając nas po gospodarstwie.

Dobre mleko to dobry ser

 - Krowy to oczko w głowie mojego męża. O, to jest Wojtuś – otwiera drzwi do obory i przedstawia nam czerwono-białego cielaka. Prowadzi nas dalej do serowarni. - Kilka lat temu, kiedy zlikwidowali pobliski skup mleka, mieliśmy zrezygnować całkiem z krów, bo się nie opłacało jeździć aż do Suchowoli. Ale zostawiliśmy kilka i dziś są potrzebne. Dzięki nim, mam mleko na sery.

W gospodarstwie państwa Tomaszewskich niewielka serowarnia powstała dzięki Oksanie. Wymyśliła to sobie, omówiła z teściową, a mąż zaakceptował i pomógł przystosować pomieszczenie według zaleceń weterynarii.

- Mam zarejestrowany Rolniczy Handel Detaliczny. Kontrole bywają, ale to nawet pomaga, bo zawsze można coś poprawić – opowiada Oksana i ubiera strój do pracy w serowarni.

- Do dobrego sera potrzebne jest dobre mleko. Niepasteryzowane, świeże, najlepiej od krów karmionych sianem – tłumaczy. – Moje są karmione tylko nim. Chodzą wiosną, latem, aż do późnej jesieni po naszych łąkach, a zimą dajemy im siano. Dlatego moje sery mogą spokojnie dojrzewać, nie gorzknieją, a jedynie nabierają smaku.

Sery Oksany są różne: podpuszczkowe świeże, dojrzewające, wędzone. Naturalne, czyli bez przypraw, z solą, z pieprzem i papryką. Latem Oksana robi też twaróg , a zimą – masło.

Smak rodem z Olszanki

W serowarni Oksana spędza kilka, czasem kilkanaście godzin dziennie, bo mleko nie poczeka. To produkt, który należy szybko przerobić.

- Na moje małe serki, potrzebuje jakieś 7-8 litrów mleka. Trzeba je podgrzać do odpowiedniej temperatury, dodać podpuszczkę i czekać aż pojawi się skrzep – tłumaczy nam krok po kroku produkcję sera podpuszczkowego. - Delikatnie przemieszać, spokojnie przelać na sito. Można dodać sól, przyprawy i formować na sicie, odsączając serwatkę.

Oksana Tomaszewska swoja przygodę z serami zaczęła w 2016 r. Z roku na rok jej umiejętności rosły, przybywało też fanów a z czasem klientów – „Olszańskiego smaku”.

- Bo tak nazwałam swoje sery, także stronę w mediach społecznościowych. Mam tę nazwę na serach i swoim stoisku na stoiskach na targach i jarmarkach - wyjaśnia Oksana. – Sery są stąd z Olszanki, tak więc „Olszański smak.”

 

Art, Dep. Rolnictwa i Obszarów Rybackich

Oksana Tomaszewska
Olszanka 11, 16-150 Suchowola
Tel. kom.: 504 557 946
Olszański Smak na FB - link do strony.

W ofercie znajdują się sery, twarogi i masło. Można je nabyć bezpośrednio u producenta, poprzez kontakt telefoniczny bądź fb.

Jesteś rolnikiem, producentem z województwa podlaskiego? Chcesz, by Twoje produkty poznało szerokie grono nabywców? Zgłoś się do nas!

Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego - link do strony.

 

 

 

 

facebook