Dodana: 20 sierpień 2020 11:36

Zmodyfikowana: 26 sierpień 2020 10:43

Trwa nabów wniosków w ramach programu „Ochrona powierzchni ziemi”

Od 17 sierpnia samorządy mogą składać wnioski o dofinansowanie m.in. na zamykanie i rekultywację składowisk odpadów. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przygotował na ten cel 110 mln zł.

Krajobraz przedstawiający tereny zielone oraz niebo z białymi chmurami

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił nabór wniosków o dofinansowanie na rekultywację i przywrócenie wartości użytkowych lub przyrodniczych obszarom zdegradowanym przez działalność człowieka oraz na zamykanie i rekultywację składowisk odpadów lub obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych. Odbywa się on w ramach programu priorytetowego „Ochrona powierzchni ziemi”

W ramach rekultywacji powierzchni ziemi, która może być dofinansowana przez NFOŚiGW kwalifikowane mogą być m.in. koszty: usunięcia odpadów, remediacji, działań naprawczych w przypadku zaistnienia szkody w środowisku, ponownego kształtowania funkcji lub przygotowania do pełnienia nowych funkcji.

Nabór ciągły rozpoczął się 17 sierpnia i potrwa do 30 czerwca 2021 r. Na dofinansowanie - w formie preferencyjnych pożyczek nawet do 100 proc. kosztów kwalifikowanych - mają szanse jednostki samorządu terytorialnego i ich związki, podmioty publiczne działające w imieniu Skarbu Państwa, osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, przedsiębiorstwa państwowe oraz spółki prawa handlowego.

Rekultywacja terenów zdegradowanych to część pierwsza programu NFOŚiGW „Ochrona powierzchni ziemi” realizowanego w latach 2015-2030, którego cały dostępny budżet to 110 mln zł. Celem programu jest ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko oraz przywrócenie do ponownego użytkowania terenów zdegradowanych przez rekultywację, w tym remediację wraz z usuwaniem odpadów.

Szczegóły naboru - link do strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

Karol Mruczek, Departament Ochrony Środowiska
oprac. i fot.: Anna Augustynowicz

facebook