Dodana: 29 styczeń 2007 13:01

Zmodyfikowana: 29 styczeń 2007 13:01

Bociania szkoła w Puszczy Białowieskiej

Profesor Simona Kossak z Białowieży od początku lipca opiekowała się czarnym bocianem, który ocalał, kiedy jego gniazdo wichura zwaliła z drzewa. U nas możecie przeczytać, jak przebiegało to wychowanie.

Trąba powietrzna, jaka na początku lipca przeszła nad naszym regionem, powaliła również pewien dąb w Puszczy Białowieskiej, na którym gniazdo miał bocian czarny. Gniazdo spadło na ziemię do góry dnem i przywaliło dwa małe bocianki. Po kilku dniach na gniazdo natrafili leśnicy. Przeżył tylko jeden z ptaków. Leśnicy zawieźli go na „wychowanie” do specjalistki od etologii zwierząt – prof. Simony Kossak, mieszkającej w leśniczówce Dziedzinka koło  Białowieży.

Pani Profesor opisywała na bieżąco, jakie postępy robił bocianek i jak przebiegała praca nad jego powrotem do naturalnego środowiska. Czy bocian poradzi sobie sam i czy odleci na ciepłe zimowiska  – przewidzieć się nie da. Miejmy nadzieję, że wychowanek z Dziedzinki odnajdzie się w bocianim świecie, a jego bracia go przyjmą z otwartymi skrzydłami.

Czytaj także rozmowę z prof. Simoną Kossak 

Poniżej podstawowe informacje o bocianie czarnym. Wiadomości i zdjęcie pochodzą ze strony internetowej wrocławskiego zoo.   

Bocian czarny (Ciconia nigra) jest okazałym ptakiem: długość ciała 88 cm, rozpiętość skrzydeł 190 cm, ciężar ciała ok. 3 kg. Upierzenie samca i samicy jest jednakowe, czarne z metalicznym purpurowo-zielonym połyskiem. Pierś i brzuch białe, nogi i dziób czerwone.

Ptak ten występuje w Europie Zachodniej, Środkowej i Wschodniej, a nawet w południowej Szwecji. Zasięg jego rozszerza się na Azję Mniejszą, Środkową (północne części Mongolii), a częściowo Wschodnią (Chiny). Zimuje w środkowych i południowych okolicach Afryki oraz w Indiach. Na terenie Polski -- po okresie ciągłego spadku liczebności w XIX i na początku XX wieku -- występuje w rozproszeniu na terenie całego kraju. Przeprowadzona w 1966 roku inwentaryzacja wykryła obecność 476 zajętych gniazd. Najwięcej, bo 55 gniazd, stwierdzono na terenie województwa krakowskiego.

W przeciwieństwie do bociana białego unika on osiedli ludzkich, jak również pól i otwartych przestrzeni. Jego ostoją są rozległe, podmokłe i ciche lasy. Unika spotkań z bocianem białym, który go prześladuje. Swoją ostrożność i płochliwość zachowuje również wobec człowieka, co utrudnia obserwacje i badania.

Żywi się przede wszystkim rybami, żabami i zaskrońcami, które łowi głównie w strumykach i rozlewiskach. Jest ptakiem niemym; w okresie godowym nie klekoce, a jedynie kłapie dziobem.

Gniazda ściele on wysoko na drzewach liściastych. Jest do nich bardzo przywiązany i co roku wraca na to samo miejsce. Stosunkowo płytkie wnętrze gniazda wyłożone jest mchem i drobnymi gałązkami. W końcu kwietnia lub na początku maja samica składa 3-5 jaj, które przez 35-36 dni wysiadują na zmianę obydwa ptaki. Także pisklętami opiekują się oboje rodzice. Przynoszą im pożywienie w wolu i wypluwają na środek gniazda, skąd pisklęta same podnoszą je dziobami. Pisklęta przebywają w gnieździe około 2 miesięcy, ale jeszcze kilka tygodni po opuszczeniu gniazda przebywają pod opieką rodziców. Przelot na zimowisko rozpoczyna się w sierpniu i trwa do października.

Bocian czarny jest cennym okazem w ogrodzie zoologicznym, głównie z tego względu, że mało ludzi ma możność podziwiania urody tego pięknego ptaka w jego naturalnym środowisku. Tam, gdzie można przeznaczyć dla niego duży wybieg, nieco porośnięty krzewami i drzewami, z dostatecznym zbiornikiem wody, łatwo się aklimatyzuje i oswaja. Nie lubi sąsiedztwa innym ptaków, na zwiedzających zaś nie zwraca większej uwagi. Nie jest zbyt wybredny. Zadowala się rybami słodkowodnymi, jednodniowymi kurczętami oraz myszami. W okresie zimowym do tej karmy należy dodawać zestaw witamin i soli mineralnych, przy braku bowiem witamin z grupy B łatwo zapada na schorzenia nóg. Jeśli ma spokojne, dobrze zadrzewione wybiegi, zakłada gniazda i wychowuje potomstwo.

Gniazdowanie bociana czarnego i wychów młodych w warunkach ZOO zdarzają się rzadko. Będzie to zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę wymagania tego ptaka odnośnie ciszy i spokoju, co nie zawsze można zapewnić w śródmiejskim zoo.

facebook