Dodana: 21 kwiecień 2018 12:40

Zmodyfikowana: 21 kwiecień 2018 12:40

Wrócić na właściwe tory. Jagiellonia zmierzy się dzisiaj w Kielcach z Koroną

Po trzech porażkach z rzędu piłkarze Jagiellonii Białystok o pierwsze punkty w rundzie finałowej powalczą w sobotni wieczór w Kielcach. W meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy podopieczni Ireneusza Mamrota zmierzą się z miejscową Koroną. Początek tego spotkania o godzinie 20:30.

Ilustracja do artykułu jaga biale stroje.jpg

Ostatni czas nie jest najłatwiejszy dla Żółto-Czerwonych, którzy w ostatnich trzech kolejkach nie zdobyli ani jednego punktu, przegrywając kolejno z Zagłębiem Lubin (0:1), Wisłą Płock (1:3) i Górnikiem Zabrze (1:2). I choć być może Jaga nie zasłużyła na to, aby przegrać wszystkie te spotkania, tak słabsza dyspozycja Jagiellończyków stała się faktem. Pocieszeniem może być to, że nie przekłada się to specjalnie na sytuację w tabeli naszej drużyny, która pozostaje na drugim miejscu ze stratą zaledwie jednego punktu do prowadzącego Lecha Poznań.

W Białymstoku wszyscy są świadomi aktualnej sytuacji. - Nie ma w naszych szeregach zdenerwowania, ale jest duża sportowa złość. Musimy wyzwolić w nas większą chęć do gry ofensywnej, aby każdy zawodnik chciał piłkę w meczu i nie bał się odpowiedzialności. Pierwsze trzy zespoły wciąż są uzależnione tylko od siebie i wiemy, że tylko od nas zależy, co osiągniemy na koniec sezonu. Plus jest taki, że nie można wiecznie mieć tego gorszego okresu. Wierzę, że to co złe, jest już za nami i wrócimy do dobrego poziomu prezentowanego wcześniej – nie ukrywa przed meczem w Kielcach trener Ireneusz Mamrot.

Dobrą informacją dla szkoleniowca Żółto-Czerwonych jest z pewnością sytuacja kadrowa drużyny. Jedynym zawodnikiem, którego zabraknie w Kielcach, będzie Łukasz Burliga, który musi odpokutować drugi mecz pauzy za dwunastą żółtą kartkę obejrzaną jeszcze w spotkaniu z Wisłą Płock. Pozostali zawodnicy są gotowi do rywalizacji z Koroną. Do drużyny po jednomeczowej karencji wraca Guilherme, co powinno wzmocnić jagiellońskie skrzydła, do których trener Ireneusz Mamrot miał trochę zastrzeżeń po porażce z Górnikiem.

Korona Kielce to jedna z rewelacji obecnego sezonu. Podopieczni Gino Lettieriego nie tylko pewnie awansowali do pierwszej ósemki i obecnie zajmują w niej szóste miejsce, ale też byli w półfinale Pucharu Polski, gdzie we wtorek ostatecznie nie sprostali Arce Gdynia, przegrywając 0:1. To spotkanie było w całych Kielcach niezwykle ważne,  więc  niewiadomą jest, jak kielczanie zareagują na to niepowodzenie. W drużynie rywali prawdopodobnie zabraknie kontuzjowanych Jakuba Żubrowskiego, Olivera Petraka i Piotra Malarczyka. Więcej na temat Korony można przeczytać pod tym linkiem.

Dobrą wiadomością przed tym spotkaniem jest z pewnością fakt, że Jaga ostatnio bardzo dobrze radzi sobie z Koroną. W ostatnich siedmiu meczach z tym zespołem Żółto-Czerwoni zdobyli 19 punktów na 21 możliwych, wygrywając m.in. obie potyczki w tym sezonie. W Kielcach, po niezwykle dramatycznym spotkaniu, było 3:2, z kolei przy Słonecznej Jagiellonia rozbiła kielczan aż 5:1. Liczymy na przedłużenie tej dobrej passy, co z drugiej strony byłoby przełamaniem złej serii Żółto-Czerwonych w ostatnich kolejkach.

Sobotni mecz 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy Korona Kielce – Jagiellonia Białystok rozpocznie się o godzinie 20:30. Transmisja w Canal+ Sport i Polskim Radiu Białystok, relacja live na Jagiellonia.pl.

Zdj. i tekst za: jagiellonia.pl

facebook