Dodana: 2 maj 2018 08:10

Zmodyfikowana: 2 maj 2018 08:10

Tenis stołowy. Zawodnik Dojlid Wschodzący Białystok Wicemistrzem Polski Juniorów w singlu

Przemek Walaszek wywalczył dwa srebrne medale na zakończonych w Krośnie Mistrzostwach Polski Juniorów. Zawodnik reprezentujący Dojlidy Wschodzący Białystok został wicemistrzem w singlu i grze podwójnej. Wcześniej brąz w drużynie wywalczyły Sandra Kozioł i Weronika Mielnicka.

Ilustracja do artykułu walaszek_przemek_mp_juniorow_krosno.jpg
- Przemek odstawał od rywali ze ścisłej czołówki fizycznie, ale miał nad nimi przewagę na serwisie i odbiorze. Przede wszystkim jednak udany start na turnieju w Belgii dodał mu pewności siebie. Do każdego pojedynku podchodził z pomysłem, gotową taktyką, którą konsekwentnie realizował. To dało znakomite efekty - ocenia menadżer Dojlid Piotr Anchim.
Przemek przez turniej singlowy szedł jak burza. Paweł Michta (Sparta Złotów), Marek Konwol (Jedynka Pszów) oraz Michał Małachowski (AZS AWFiS Gdańsk) nie zdołali wygrać z nim nawet seta. Pierwszą partię białostocki junior stracił dopiero w półfinale, ale z pewnością się tym nie przejął, bo wygrana 4:1 z rozstawionym z jedynką Arturem Grelą (Olimpia-Unia Grudziądz) była popisem zawodnika Dojlid.
 
- Nie pamiętam, kiedy Przemek ostatni raz pokonał Artura, a tu ograł go bardzo wyraźnie. Dopiero w finale nasz reprezentant przegrał 2:4 z kolejnym zawodnikiem Grudziądza - Samuelem Kulczyckim. Może Przemek był już trochę syty sukcesu i szybko przegrał trzy sety. Potem poderwał się wygrał dwie partie, ale ostatnie słowo należalo do Kulczyckiego. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Samuel zasłużył na mistrzostwo - dodaje Piotr Anchim.
 
Przemek Walaszek równie dobrze radził sobie w deblu, w którym grał wraz z Kacprem Petasiem (Morliny Ostróda). Ten duet w drodze do finału wszystkich rywali ograł po 3:0. W decydującym występie lepsi okazali się Jan Zandecki i Artur Grela, wygrywając 3:1.          
Niewiele brakowało, by Przemek zdobył medal także w mikście, w którym grał z Sandrą Kozioł. Para Dojlid odpadła w ćwierćfinale z Arturm Grelą i Aleksandrą Michalak (MRKS Gdańsk). Tenisiści z Białegostoku prowadzili 2:1 w setach, by przegrać 2:3.
 
- Trzy medale i duża liczba punktów do punktacji ministerialnej nakazują uznać start za udany, ale mogło być jeszcze lepiej. Bliska medal w singlu była Sandra Kozioł, która w ćwierćfinale stoczyła piękny, zacięty pojedynek z faworyzowaną Katarzyną Węgrzyn z Wrocławia, przegrywając 3:4. Na tym samym etapie odpadł debel Julia Jackowska, Kamila Gryko, który wydawał się być faworytem ćwierćfinału. Szkoda też niewykorzystanej szansy drużyny juniorów. Ogólnie jednak potwierdziliśmy, że Dojlidy Białystok to najwyższa juniorska półka w kraju - kończy Piotr Anchim.
 
Warto jeszcze odnotować brązowy medal w singlu Julii Szymczak (ATS Białystok), która uczy się w naszej Szkole Mistrzostwa Sportowego, a być może już wkrótce zostanie zawodniczką Dojlid.
 
 
(na zdjęciu Przemek Walaszek)
facebook