Dodana: 27 sierpień 2017 08:28

Zmodyfikowana: 27 sierpień 2017 08:28

Jagiellonia przegrała z Piastem Gliwice

Żółto-Czerwoni ulegli na własnym boisku gliwickiemu Piastowi 0:1) Goście podnieśli z boiska komplet punktów po tym jak nieszczęśliwie piłkę we własnej bramce umieścił Guilherme. Gospodarze mimo wielu doskonałych okazji strzeleckich nie zdołali odwrócić losów rywalizacji.

Ilustracja do artykułu 0x0.jpg

Trener Mamrot dokonał dwóch zmian w stosunku do poprzedniego spotkania. W miejscu kontuzjowanych Ivana Runje oraz Tarasa Romanczuka pojawili się Bartosz Kwiecień oraz debiutujący w naszym zespole Piotr Wlałzo. Mecz zaczął się po myśli Jagiellończyków. Już w pierwszej minucie po fantastycznym podaniu Burligi, niemalże z linii końcowej boiska, Sheridan minął się z piłką na piątym metrze. Po chwili prawym skrzydłem zerwał się Przemek Frankowski. Skrzydłowy Jagi zagrał do Burligi, który przedłużył do Sheridana. Irlandczyk na raty próbował pokonać Szmatułę, niestety nieskutecznie.

 

W 17. minucie bardzo groźnym strzałem popisał się Joel Valencia, Marian Kelemen sparował piłkę przed siebie, po czym w ostatniej chwili zdążył ją złapać przed napastnikiem z Gliwic. Kilka minut później gospodarze zmarnowali kolejną bardzo dobrą okazję do otworzenia wyniku. Po dośrodkowaniu Guilherme piłkę nad bramką posłał Wlazło.

 

Żółto-Czerwoni mimo braku szczęścia i skuteczności pod bramką Jakuba Szmatuły cały czas parli do przodu. Kolejny raz bliski szczęścia po bardzo dobrej akcji był całego zespołu był Sheridan. W 36. minucie w słupek trafił Frankowski. Gospodarze przeważali i stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywali. Piast odpowiadał rzadko, ale gdy to robił pod bramką Mariana Kelemena również robiło się gorąco. Mimo wielu okazji w pierwszej odsłonie meczu nie obejrzeliśmy bramek.

 

Druga natomiast zaczęła się najgorzej jak tylko mogła. W pierwszej akcji po zmianie stron zemściły się wszystkie zmarnowane okazje, które Jagiellończycy mieli przed przerwą. Z 10 metrów na naszą bramkę uderzył Valencia. Marian odbił piłkę przed siebie, ale ta trafiła w Guilherme, a następnie wpadła do siatki.


źródło: www.jagiellonia.pl

facebook