Dodana: 5 maj 2018 09:54

Zmodyfikowana: 5 maj 2018 09:54

Jagiellonia. Kolejny rywal - Legia Warszawa

Już w niedzielę (6 maja) przy Słonecznej starcie na szczycie LOTTO Ekstraklasy. Trzecia w tabeli Jagiellonia podejmie prowadzącą Legię Warszawa.

Ilustracja do artykułu jagiellonia.jpg

Kiepska seria pięciu porażek w ostatnich siedmiu meczach (oraz trzech kolejnych przegranych przy Słonecznej) sprawiła, że Żółto-Czerwoni w walce o mistrzostwo Polski nadal zależą tylko od siebie, ale nie mają już praktycznie żadnego marginesu błędu. Dotyczy to przede wszystkim dwóch najbliższych kolejek, w trakcie których podopieczni Ireneusza Mamrota zmierzą się najpierw u siebie z Legią Warszawa, a zaledwie trzy dniu później udadzą się na wyjazdowe starcie z Lechem Poznań. Aby dalej mieć wszystko w swoich rękach Jaga musi wygrać oba spotkania, a jakakolwiek porażka może wyeliminować Żółto-Czerwonych z wyścigu o tytuł.

- Czekają nas dwa bardzo ważne spotkania w ciągu kilku dni. Wkraczamy w taki etap, na którym nie można się pomylić. W tych dwóch spotkaniach trzeba zagrać na tyle dobrze, aby je wygrać i dalej wierzyć w mistrzostwo Polski – nie ukrywa skrzydłowy Jagi Przemysław Frankowski.

- Mnie interesuje tylko jeden mecz. Nie będę mówić o spotkaniu z Lechem, gdy już w niedzielę zagramy z Legią. To spotkanie jest dla mnie najważniejsze. Trzeba je wygrać i żaden inny wynik nas nie interesuje. Remis w niedzielę nam nic nie da, dlatego zrobimy wszystko, aby po tym meczu trzy punkty zostały w Białymstoku – zaznaczał z kolei trener Ireneusz Mamrot.

Jagiellończycy mają tylko jeden cel – zanotować w meczach z Legią swoistego „hattricka” i wygrać po raz trzeci w tym sezonie z rywalem z Warszawy. W rundzie zasadniczej przy Słonecznej było 1:0 po wspaniałej bramce Fedora Cernycha, z kolei już wiosną na terenie rywala Jaga zagrała prawdziwy koncert i triumfowała pewnie 2:0 po golach Arvydasa Novikovasa i Karola Świderskiego. Wszystko wskazuje, że niedzielny pojedynek obejrzy przy Słonecznej komplet publiczności – ponad 19 tysięcy kibiców.

- Nie wyobrażam sobie, żeby piłkarz odczuwał presję w takim meczu. W takim spotkaniu nie ma nic do stracenia, można tylko wygrać. To Legia jest faworytem i to na niej ciąży presja. Klub z Warszawy ma zdecydowanie największy budżet w lidze i to on musi zdobyć tytuł mistrza Polski, podczas gdy my po prostu bardzo chcemy to zrobić – dodawał trener Mamrot.  

W niedzielnym spotkaniu w jego drużynie zabraknie Tarasa Romanczuka, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Szkoleniowiec Jagi będzie mógł za to wystawić Ivana Runje, którego ósma żółta kartka obejrzana w spotkaniu z Wisłą Kraków została anulowana przez Komisję Ligi Ekstraklasy. Do drużyny wróci również Piotr Wlazło, który z powodu kartek musiał pauzować przed tygodniem. Pozostali zawodnicy Jagiellonii także są do dyspozycji trenera.

Legia Warszawa do Białegostoku przyjedzie jako lider LOTTO Ekstraklasy, a także świeżo upieczony zdobywca Pucharu Polski. Po kolejnej zmianie trenera przed kilkoma tygodniami, gdy Romeo Jozaka zastąpił jego dotychczasowy asystent Dean Klafurić, drużyna ze stolicy odżyła. Wygrała cztery kolejne spotkania – dwa w lidze i dwa w Pucharze Polski, po zwycięstwie w środowym finale z Arką Gdynia (2:1) sięgając po główne trofeum. Obrońcy tytułu zagrają przy Słonecznej bez dwóch reprezentantów Polski, Artura Jędrzejczyka i Krzysztofa Mączyńskiego, którzy borykają się z problemami zdrowotnymi.

Przewidywany skład Legii: Arkadiusz Malarz – Marko Vesović, William Remy, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Cafu, Domagoj Antolić, Chris Philipps – Sebastian Szymański, Michał Kucharczyk – Jarosław Niezgoda.   

źródło: jagiellonia.pl

facebook