Dodana: 4 grudzień 2017 15:34

Zmodyfikowana: 4 grudzień 2017 15:34

Przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego rezygnuje z członkostwa w PO

Jarosław Dworzański, przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego odszedł z klubu i partii Platforma Obywatelska. Dalsze sprawowanie przez niego funkcji przewodniczącego sejmiku uzależnia od rozmów z koalicją. – Jest nam przykro – mówi wicemarszałek Anna Naszkiewicz.

Ilustracja do artykułu IMG_5780.JPG

- Wystąpiłem z klubu i zrezygnowałem z członkostwa w PO, ale nadal popieram koalicję PO-PSL- mówił podczas konferencji prasowej, zwołanej w dzisiejsze południe, 4 grudnia br. –  Jako przewodniczący mogę poprowadzić grudniową, trudną sesję budżetową, jednak moje dalsze funkcjonowanie jako przewodniczącego będzie zależało od rozmów z kolegami z koalicji. Na pewno nie trzeba mnie będzie odwoływać.

Jarosław Dworzański podkreślał, iż z Platformą Obywatelską związany był 17 lat. Zapytany o ewentualność zasilenia szeregów klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku stanowczo stwierdził: – Zbyt wiele nas różni. Na dziś nie przechodzę do żadnej innej partii, pozostaje radnym niezależnym, niezrzeszonym – mówił.

Dworzański rezygnując z członkostwa w Platformie Obywatelskiej jako powód podał – jego zdaniem niedemokratyczne zachowanie, jakim było rozesłanie  z podlaskiego biura partii na dwa dni przed wewnętrznymi, regionalnymi wyborami w PO, które odbyły się w sobotę 2 grudnia - listu do członków białostockiej PO z prośbą o głosowanie na konkretne osoby. Dworzański określił to jako „ustawkę”:

- Nie mogę się z czymś takim zgodzić, dlatego złożyłem na ręce przewodniczącego Roberta Tyszkiewicza swoją rezygnację a także protest wyborczy – poinformował dziennikarzy.

Dokumenty opublikował również na swoim profilu na Twitterze i Facebook-u.

 

-  Jestem głęboko rozczarowany decyzją Jarosława Dworzańskiego. Poprosiłem go o spotkanie, zapytałem o przyczyny, uzasadnienie decyzji. Przedstawiłem Jarosławowi Dworzańskiemu propozycję współpracy w Zarządzie Regionu, ta propozycja niestety nie została przyjęta. Jest mi przykro, nie rozumiem tej decyzji, którą Jarosław Dworzański tłumaczy wynikami wyborów wewnętrznych w Platformie Obywatelskiej. Nie można obrażać się na demokratyczny werdykt wyborczy. Ja sam mam w tej kwestii osobiste doświadczenie z przegrania wyborów, ale do głowy mi nie przyszło, by po przegranej, rzucać legitymacją partyjną – powiedział na konferencji prasowej przewodniczący regionu podlaskiego PO – Ponieważ jest to decyzja polityczna, oczekuję od niego też rezygnacji z funkcji przewodniczącego Sejmiku Województwa Podlaskiego, gdyż funkcję przewodniczącego pełnił z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, w wyniku umowy koalicyjnej z Polskim Stronnictwem Ludowym. Koalicja będzie trwała.

- Wszyscy członkowie klubu radnych PO  w Sejmiku Województwa Podlaskiego zostali o tej decyzji poinformowani i jako drużyna jesteśmy rozczarowani. I jest nam przykro. Także z powodu sposobu poinformowania o tej decyzji, że nie zostało to najpierw nam, radnym przedstawione. W poniedziałek odbędzie się spotkanie klubu radnych, czekają nas wybory przewodniczącego klubu, czekają nas jeszcze zmiany w prezydium sejmiku, ale chciałam to podkreślić, koalicja trwa, nie widzimy dla niej zagrożeń. – powiedziała wicemarszałek Anna Naszkiewicz, reprezentująca na konferencji prasowej radnych klubu Platformy Obywatelskiej w Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Robert Tyszkiewicz powiedział, że skargi, które złożył Jarosław Dworzański zostaną rozpatrzone przez komisje wyborcze.

- W moim przekonaniu żaden z punktów regulaminu, ani zasad prowadzenia kampanii wyborczej nie został naruszony. Kampania wyborcza polega na zachęcaniu do głosowania na określonych kandydatów. Sami kandydaci zachęcają do głosowania na siebie, ich przyjaciele i stronnicy zachęcają do głosowania. Nie widzę nic złego w tym, że przewodniczący kół w Białymstoku w sposób otwarty i transparentny poinformowali swoich kolegów, kto cieszy się ich poparciem. Nie było w tym nic tajnego. Pismo zostało wysłane do wszystkich – co podkreślił sam Jarosław Dworzański – by każdy mógł sobie wyrobić własne zdanie. Pan Dworzański miał też pełny dostęp do kanałów informacyjnych, mógł z nich korzystać i z tego co wiem, skorzystał.

(Art, at)

facebook