Dodana: 5 kwiecień 2018 12:51

Zmodyfikowana: 5 kwiecień 2018 12:58

Nowe stado żubrów w Puszczy Augustowskiej, a w Puszczy Knyszyńskiej nie będzie polowań na żubry

W Polsce pojawi się nowe wolno żyjące stado żubrów. Jego zalążek stworzy siedem żubrów wypuszczonych na wolność 5 kwietnia w Puszczy Augustowskiej. Jednocześnie dyrektor generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny ogłosił, że leśnicy całkowicie rezygnują z umożliwiania myśliwym wykonywania odstrzałów sanitarnych żubrów za opłatą.

Ilustracja do artykułu 2 Fot. Krzysztof Onikijuk, Lasy Państwowe.jpg

Początek tworzenia wolnego stada żubrów w Puszczy Augustowskiej to kolejny ważny etap w realizacji zaplanowanego do 2020 r. programu „Kompleksowa ochrona żubra przez Lasy Państwowe”. Zwierzęta zostały tu przewiezione z Puszczy Boreckiej w lutym tego roku. Pięć krów i jeden byk spędziło ostatnich kilka tygodni w specjalnie przygotowanej dla nich zagrodzie adaptacyjnej na terenie Nadleśnictwa Augustów. Najstarsza krowa została wyposażona w obrożę telemetryczną, co pozwoli na późniejsze śledzenie jej wędrówek i tym samym całego stada. Docelowo augustowskie stado ma liczyć ok. 50 zwierząt.

Pomysł wsiedlenia żubrów do lasów Nadleśnictwa Augustów pojawił się już kilka lat temu, a konkretne działania w celu jego urzeczywistnienia podjęto w 2014 r. Teren, gdzie powstanie ostoja tych zwierząt, wybrano po szczegółowej analizie warunków siedliskowych, ale także konsultacjach z miejscową społecznością. W trakcie fazy przygotowawczej urządzono poletka żerowe i wodopoje, a także zbudowano zagrodę adaptacyjną, w której teraz przebywa pierwsza grupa żubrów.

W początku 2018 r. w Polsce mieliśmy 1873 żubry – aż o 165 więcej niż rok wcześniej i blisko 1200 więcej niż w roku 1998. Dzięki wieloletniej współpracy wielu osób – naukowców, leśników i przyrodników, gatunek znajdujący się jeszcze przed wojną na skraju wymarcia dziś szybko zwiększa swą populację i znów jest symbolem polskiej przyrody. Strategia tworzenia nowych, niewielkich stad w różnych regionach kraju ma służyć nie tylko poszerzeniu zasięgu występowania żubrów. Rozpraszanie żubrów utrudnia też przenoszenie się chorób między poszczególnymi stadami, poprawia warunki bytowe zwierząt (np. dostępną bazę żerową), ogranicza też potencjalne konflikty społeczne (np. związane ze szkodami w uprawach, jakie powodują nadmiernie zagęszczone stada). Kolejnym planowanym miejscem wsiedlenia żubrów jest Puszcza Romincka.

Tworzenie nowych stad to tylko jedno z wielu działań prowadzonych w ramach czteroletniego projektu „Kompleksowa ochrona żubra przez Lasy Państwowe”. Jego pozostałe cele to m.in. rozprzestrzenienie tych zwierząt za granicę, stworzenie banku genów żubrów, poprawa stanu zdrowotnego żyjących żubrów i zwiększanie świadomości społecznej na temat potrzeb i metod ochrony gatunku. Koszty projektu, wynoszące ponad 40 mln zł, w całości są pokrywane ze środków funduszu leśnego Lasów Państwowych. Poza wybranymi 22 nadleśnictwami z terenu 5 regionalnych dyrekcji LP, w przedsięwzięciu biorą udział również Białowieski Park Narodowy, Stowarzyszenie Miłośników Żubrów oraz Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, która zapewnia nadzór naukowy.

###

Jeszcze przed wypuszczeniem żubrów do Puszczy Augustowskiej dyrektor generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny polecił, by nadleśnictwa opiekujące się stadami żubrów na Podlasiu (w Puszczy Knyszyńskiej i Puszczy Boreckiej) zaprzestały oferowania myśliwym możliwości dokonania sanitarnego odstrzału tych zwierząt za opłatą. Od tej chwili w każdej sytuacji, kiedy eksperci stwierdzą konieczność eliminacji danego osobnika, a Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda na to zgodę, odstrzału sanitarnego dokonają pod nadzorem weterynarzy posiadający odpowiednie uprawnienia pracownicy LP – w ramach obowiązków służbowych.

Wcześniejsza sprzedaż odstrzałów myśliwym nie miała nic wspólnego z polowaniem, gdyż eliminowano konkretne chore osobniki wskazane przez naukowców i weterynarzy, zgodnie z warunkami decyzji wydawanych przez GDOŚ, a środki uzyskiwane w ten sposób przez nadleśnictwa pokrywały część ponoszonych przez nie kosztów opieki nad stadami – zakupu karmy, kontraktowania łąk u rolników czy remontów zagród hodowlanych. Jako leśnicy pamiętamy przy tym, że finansując ochronę żubrów w Polsce i czynnie pracując przy opiece nad nimi robimy to w imieniu wszystkich obywateli i dla wspólnego dobra. Dlatego w sytuacji, gdy odpłatne wykonywanie eliminacji chorych żubrów przez myśliwych budzi kontrowersje i nie ma dla niego społecznej akceptacji, zdecydowaliśmy się zaniechać takich działań - wyjaśnia Andrzej Konieczny.

Od początku przywracania żubra polskim lasom przykrym, lecz niezbędnym elementem hodowli była eliminacja niektórych osobników. Tak na terenie parków narodowych, jak i w lasach pod zarządem LP, eksperci typują do odstrzału z hodowli zagrodowych oraz stad wolnościowych osobniki chore, które nie mogą być poddane leczeniu, z urazami lub wadami uniemożliwiającymi im normalne życie, odrzucane przez pozostałe żubry, a także te, które wykazywały agresję w kontaktach z człowiekiem. Eliminowane są zatem zwierzęta zagrażające istnieniu całego stada (zwłaszcza w przypadku chorób zakaźnych, jak gruźlica) albo skazane na niepotrzebne cierpienie.

Selekcja żubrów to długotrwała i skomplikowana procedura, odbywająca się pod kontrolą Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która najpierw musi wydać zgodę na eliminację maksymalnej dopuszczalnej liczby osobników. Stan zdrowia wszystkich wolnych stad żubrów jest oceniany podczas cyklicznych spotkań komisji ekspertów. W jej skład wchodzą lekarze weterynarii, naukowcy, specjaliści z Lasów Państwowych, Białowieskiego Parku Narodowego. Dzięki uważnej obserwacji zwierząt eksperci są w stanie określić, które z nich zagrażają dobru całej populacji albo są narażone na zbyt wielkie cierpienie z powodu zaawansowanej choroby czy rany. Cała operacja jest starannie przygotowywana - nigdy nie zabija się zwierzęcia w miejscach dokarmiania ani w obecności innych członków stada.

Źródło: Lasy Państwowe

facebook