Dodana: 11 październik 2018 21:19

Zmodyfikowana: 12 październik 2018 09:47

XIX gala wręczenia nagród Marszałka w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury

Łączy ich wieloletnia praca na rzecz Podlaskiego, ale i wyjątkowe umiłowanie naszego regionu. W czwartek, 11 października w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku nagrodą Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie kultury uhonorowanych zostało sześć wybitnych osobistości świata kultury i życia społecznego.

Ilustracja do artykułu XIX gala wreczenia nagrod marszalka w kulturze (36).JPG

 

Tomasz Wiśniewski - niestrudzony badacz naszej regionalnej historii; Stanisława Ewa Skowysz- Mucha - artystka ludowa podtrzymująca najlepsze tradycje swoich przodków; prof. Jerzy Nikitorowicz, były rektor Uniwersytetu w Białymstoku i badacz podlaskiej wielokulturowości; Wojciech Adam Szroeder – niezwykły pedagog i twórca Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego; Stanisław Wiesław Dąbrowski, który przez 42 lata prowadził z wielkim sukcesem „Kurpie Zielone” oraz Szymon Hołownia, znany pisarz, dziennikarz, osobowość telewizyjna i społecznik. To właśnie ich Kapituła tegorocznego konkursu uznała za najbardziej godnych najważniejszego wyróżnienie Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie kultury.

- Jako marszałek chciałem wam podziękować za to, że wspieracie i rozwijacie kulturę w regionie bo to podstawa naszego bytu. Nie tylko gospodarka jest ważna, to kultura i nauka wyznaczają nam kierunki rozwoju – podkreślał marszałek Jerzy Leszczyński w swoim przemówieniu inaugurującym galę. - To Państwo, swoją aktywnością, zapałem twórczym, pracą z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi odkrywacie to, co nie odkryte. Wskazujecie kierunki rozwoju, motywujecie do dalszej pracy i za to serdecznie dziękuję.

- Dzisiaj nagradzamy wspaniałych ludzi, tych, którzy są największym bogactwem naszego regionu – podkreślał z kolei wicemarszałek Maciej Żywno. - My wiemy, że przedstawiciele świata sztuki, kultury są obdarzeni wyjątkową pasją i talentem. Dzisiaj, nagradzamy tych których wskazała Kapituła Konkursu. Ale i tak najważniejszą nagrodą jest to, że ludzie państwa kochają za waszą twórczość.

Galę w Operze i Filharmonii Podlaskiej uświetnili tego wieczoru występy niezwykłych zespołów: Kurpii Zielonych i Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego.

I nie bez przyczyny. „Kurpie Zielone” są bodaj najbardziej znanym, cenionym i kochanym zespołem kultywującym tańce i śpiewy ludowe z naszego regionu. Wielka w tym zasługa człowieka, który jako pierwszy odebrał w czwartek nagrodę.

Stanisław Wiesław Dąbrowski, jako choreograf i pedagog przez 42 lata pracował z zespołem „Kurpie Zielone”. Wychował setki znakomitych tancerzy i śpiewaków. I właśnie za całokształt działalności artystycznej na rzecz pielęgnowania i upowszechniania dziedzictwa kulturowego Podlasia na arenie krajowej i międzynarodowej, w szczególności za działalność na rzecz Zespołu Pieśni i Tańca ,,Kurpie Zielone” - odebrał on z rąk marszałków Leszczyńskiego i Żywno nagrodę.

- Ta sztuka, którą reprezentuję: baletowa, taneczna jest wyjątkowo ulotna. Niknie po zakończeniu koncertu, a potem na nowo trzeba ją odtwarzać. Tym bardziej więc cieszę się, że po tylu latach pamiętacie państwo o mnie – mówił szanowny laureat. - Te 42 lata pracy, nasze sukcesy, to nie tylko moja zasługa, ale i kilkuset osób, które w tym czasie przewinęły się przez nasz zespół. Zwiedziliśmy razem kawał świata, m.in. Hawaje, Dijon. Najwięcej wzruszenia czekało nas jednak za tą najbliższą granicą: na Grodzieńszczyźnie, gdzie witano nas chlebem i kwiatami, albo w Kownie, gdzie przywtiały nas łzy wzruszonych ludzi. Takie to były czasy. Dzisiaj dziękuję zespołowi „Kurpie Zielone” za to, że dalej trwa.

Kolejnemu laureatowi nagroda została przyznana za całokształt dotychczasowej działalności publicystycznej, utrzymanej w duchu tolerancji i wrażliwości na drugiego człowieka. To m.in. autor bestsellerowych publikacji utrzymanych w duchu tolerancji, prezentujacy światopogląd wrażliwości na drugiego człowieka. W jego tekstach widać olbrzymi szacunek do przedstawicieli innych kregów kulturowych i innych wyzwań, szczególnie ciepło wypowiada się o swoich „prawosławnych braciach”. Chętnie angażuje się w akcje charytatywne na rzecz lokalnej społeczności (ostanio na budowę wiejskiego hospicjum w miejscowości Makówka w gminie Narew).

Szymon Hołownia – bo to o nim mowa nie mógł osobiście odebrać nagrody. Wręczył mu ją na początku tygodnia w Warszawie wicemarszałek Maciej Żywno.

Tomasz Wiśniewski – kulturoznawca, dziennikarz, historyk, filmowiec, ale przede wszystkim niestrudzony badacz naszej regionalnej historii otrzymał nagrodę Marszałka za całokształt działalności upowszechniania i ochrony kultury, propagującej i dokumentującej historię regionu, popularyzację tradycji wielokulturowości Podlaskiego oraz ochronę pamięci o jego mieszkańcach,

Tomasz Wiśniewski jest autorem wielu publikacji i książek poświęconych historii Białegostoku i regionu oraz jego mieszkańców, a także stosunkom polsko-żydowskim w regionie. Jest także współtwórcą Pracowni Filmu, Dźwięku i Fotografii – Niezbudka w Michałowie, której podstawą działania są autorskie zbiory i kolekcje: stare zdjęcia, nagrania, pocztówki, dokumenty, znaczki pocztowe, sztychy, książki – wszystkiego ponad 40 tysięcy. W pracowni zgromadzono ponad 80 godzin filmów poświęconych wielokulturowości regionu. Prowadzi także portal bagnowska.pl oraz kanał na You Tubie gdzie prezentuje historie regionu i ludzi go tworzących. Przez 10 lat istnienia na portalu zgromadzono już olbrzymią kolekcję 2 tysięcy filmów, a sam portal był odwiedzany ponad 5 mln razy.

- Bardzo dziękuje za nagrodę. Funkcjonuję trochę poza obiegiem, ale to ułatwia mi robienie tego, co lubię najbardziej. Wiele, wiele rzeczy mi się nie udało i ciągle mi się coś nie udaje, ale pocieszam się tym, że niektóre rzeczy się jakoś dzieją – podkreślał w swoim pzemówieniu Tomasz Wiśniewski. - To prawda, że uganiam się za tymi historiami z odległych czasów, ale i czasy współczesne niespecjalnie mi się podobają. A i świadkowie tamtej epoki coraz szybciej odchodzą i to ostatni dzwonek żeby zarejestrować te ich opowieści. Może to nie jest perfekcyjne, ale mi najbardziej zależy na tym przekazie. Staram się zrekonstruować światy, rzeczywistość która już odeszła.

Kolejna nagroda przypadła prof. Jerzemu Nikitorowiczowi, byłemu rektorowi Uniwersytetu w Białymstoku. Pedagogowi, profesorowi nauk humanistycznych, twórcy Katedry Edukacji Międzykulturowej na Uniwersytecie w Białymstoku Kapituła Konkursu przyznała nagrodę za różnorodność podejmowanych działań i inicjatyw na rzecz pokojowego współistnienia i współdziałania zróżnicowanych kulturowo społeczeństw.

- Istotą jest, że każdy człowiek w swoim życiu doświadcza przyjemności; które są szczególnie ważne, o ile są niespodziewane. Ja od 40 lat na Uniwersytecie w Białymstoku próbuję realizować co najważniejsze. Kultury zachodnioeuropejskie dlatego dzisiaj przeżywają swoje dramaty, bo wydaje mi się, że chyba nie ma tam dobrej edukacji, albo nie ma odpowiedniej polityki – mówił w swojej mowie prof. Jerzy Nikitorowicz. - A to, co jest w życiu najważniejsze to przyjaźń, ale najważniejsze jest towarzystwo. I to w jakim towarzystwie się dzisiaj znalazłem zawdzięczam marszałkom, kapitule, ale w ogóle zawdzięczam wszystkim tym, z którymi pracuję. Bo to jest to towarzystwo które dawało szansę. Bez przerwy inicjowaliśmy, czy jak to określiła Hanna Arendt „stawaliśmy w wietrze myśli”, próbowaliśmy coś czynić z przekonaniem, że to ma wartość. Taką platońską sztukę rozmowy prowadziliśmy, żeby zrozumieć siebie, szanować siebie. A jak się szanuje siebie to wcześniej czy później inni to zauważą i wcześniej czy później szacunkiem nas obdarzą.

Stanisława Ewa Skowysz-Mucha, kolejna tegoroczna laureatka, to prawdziwa postać instytucja w swoim rodzinnym Lipsku.

Utalentowana pisankarka, wykonujaca pisanki techniką batiku szpilkowego. Inicjatorka i prezeska Stowarzyszenia Miłosników Lipskiej Pisanki i Tradycji. W 2007 roku, wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektury Żywej założyła Muzeum Lipskiej Pisanki. Głównym celem działalności Muzeum jest zachowanie dla przyszłych pokoleń bogatej tradycji regionu związanej z tradycyjną pisanką. Muzeum te każdego roku odwiedzane jest przez setki turystów, gdzie pani Ewa udostępnia im zbiory i organizuje warsztaty pisarskie.

W 2012 roku, w wyniku starań Pani Ewy, pisanka lipska została wpisana na listę produktów tradycyjnych Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W 2016 roku Poczta Polska wydała znaczki pocztowe z pisankami lipskimi.

- Bardzo dziękuje za to wspaniałe wyróżnienie. Twórczością zajmuję się od 70 lat od kiedy pokazała mi to moja mama, a już od 40 lat działam w stowarzyszeniu twórców ludowych – mówiła w czasie czwartkowej gali laureatka. - W naszym muzeum uczymy jak robić lipskie pisanki jaki kontynuować tradycje. Starzy, mądrzy ludzie kiedyś powiedzieli, że to twórczość ludowa łączy tych którzy byli z tymi, którzy są.

Ostatnią, szóstą nagrodę odebrał w tym roku Wojciech Adam Szroeder – animator kultury, jeden z założycieli Fundacji „Pogranicze” i Ośrodka „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów”. Nagrodę odebrał za całokształt działań animacyjnych i edukacyjnych, w tym za stworzenie w 1996 roku i kierowanie Orkiestrą Klezmerską Teatru Sejneńskiego.

Kandydaturę Wojciecha Adama Szroedera zgłosili rodzice dzieci – wychowanków wielopokoleniowej Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego. Przez lata wyedukował on i wychował dziesiątki młodych ludzi, którzy dzięki jego działaniom poznali muzykę, historię i kulturę żydowską, litewską, romską, białoruską, ukraińską i staroobrzędowców.

- Jako rodzice uważamy, że ogromny wkład prac w edukację muzyczną dzieci i młodzieży pana Wojciecha Szroedera, odważnego lidera zmian kulturowych który inspiruje tworzenie trwałych alternatyw społecznych, otwartych na wziję integracji europejskiej – napisali rodzice w uzasadnieniu swojego wniosku.

A sam Wojciech Szroeder nie krył wzruszenia odbierając to wyróżnienie.

- Dziękuję szacownej kapitule za to szczególne wyróżnienie, za to, że zostaliśmy dostrzeżeni pracując na rubieżach województwa, na tej zagubionej między pagórkami i dolinami Sejneńszczyźnie – podkreślił. - Jestem wzruszony i onieśmielony tym, że znalazłem się w tym tak zacnym gronie laureatów. Zaprawdę powiadam wam nie jestem godzien. Przyjmuję ją więc awansem jako zapowiedź jeszcze bardziej wytężonej pracy na tej dalekiej Sejneńszczyźnie na rzecz tych, których ciągle przybywa i którzy są tak bardzo bliscy memu sercu.

Galę zakończył występ Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego.

Tegoroczna Kapituła Nagrody obradowała w składzie:

1) prof. Bielecka Violetta – dyrygent i kierownik artystyczny Chóru Opery i Filharmonii Podlaskiej, laureatka Nagrody Marszałka Województwa Podlaskiego (2002 r.);

2) Jarosław Cholewicki – Dyrektor Regionalnego Ośrodka Kultury w Łomży, laureat Nagrody Marszałka Województwa Podlaskiego (2009 r.);

3) Beata Hyży-Czołpińska – związana z TVP Białystok reżyserka filmów dokumentalnych, m.in. cyklu reportażowego pt. „Znane nieznane”, promującego dziedzictwo kulturowe Podlasia, laureatka Nagrody Marszałka Województwa Podlaskiego (2014 r.);

4) Jolanta Gadek – Dyrektor Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku;

5) dr hab. Jarosław Perszko – artysta rzeźbiarz, autor instalacji i działań performance, Prorektor ds. studenckich Politechniki Białostockiej, laureat Nagrody Marszałka Województwa Podlaskiego (2002 r.);

6) Asta Pieczulis – Dyrektor Domu Kultury Litewskiej w Puńsku, laureatka Nagrody Marszałka Województwa Podlaskiego (2016 r.);

7) dr hab. Mirosław Sobecki – Dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku.

(mk)

 

 

facebook