Dodana: 22 sierpień 2018 11:54

Zmodyfikowana: 22 sierpień 2018 12:04

Jesienne wystawy w sali wystawowej OiFP

Opera i Filharmonia Podlaska zaprasza na wystawy, które pojawią się jesienią w sali wystawowej. Od 8 września do 3 października można będzie oglądać wystawę malarską Zbigniewa Nowickiego „Współistnienie”, a od 9 października do 4 listopada – grafiki Daniela Chodowieckiego z XVIII wieku.

Ilustracja do artykułu dch1.jpg

Zbigniew Nowicki - malarz, rysownik, muzyk, pisarz, fotograf, autor filmów wideo, profesor Pracowni Semantyki Obrazu na Wydziale Malarstwa i Rysunku ASP w Łodzi. Wystawa indywidualna prezentuje twórczość malarską jednego z najciekawszych łódzkich artystów średniego pokolenia.

– Treści ujawniające się w obrazie układam w porządku podróży: z obszarów zewnętrznych coraz bardziej w głąb siebie – mówi Zbigniew Nowicki o swoim procesie twórczym. – W obszarze zewnętrznym uprawiam sztukę zaangażowaną na zasadzie infekcji systemu od wewnątrz, subwersji obrazu. Obecne próby budowania obrazu z wielu kodów wizualnych (podobnych do monad Leibnitza) wiążą się z wizją multirzeczywistości, których „wspólne” prawa i „uporządkowanie” „odkrywać” może obserwator.

Więcej o wystawie.

*

Daniel Chodowiecki dzięki wielu tysiącom rysunków i miniaturowych sztychów został jednym z najważniejszych kronikarzy swoich czasów. Polsko-niemiecki malarz i rysownik znaczącą część swojej twórczości poświęcił Polsce oraz polskim tematom historycznym, autor 116 poloników, m.in. obrazu „Konstytucja 3 maja”. Na wystawie zaprezentowane zostaną dwa słynne cykle Chodowieckiego: ilustracje do elementarza Johannesa Basedowa oraz cykl rycin z podróży do rodzinnego Gdańska.

W Polsce Chodowiecki zasłynął cyklem 108 rysunków, które wykonał latem 1773 roku podczas dziesięciotygodniowej podróży z Berlina do rodzinnego Gdańska. W tym czasie artysta prowadził obszerny dziennik, dziś uznany za dokument epoki. Znakomity rysownik szkicował portrety i sylwetki mieszkańców Gdańska. Był świetnym obserwatorem, wiele rysunków przekazuje nie tylko wygląd, lecz również elementy charakterystyki modela. Powstała w efekcie niezrównana galeria scenek rodzajowych i postaci z najróżniejszych sfer – od ulicznej biedoty do polskich arystokratów, duchowni katoliccy i protestanccy, kupcy, burmistrzowie i bankierzy. Wartość dziennika odkryli pod koniec XIX w. Niemcy. Ukazały się trzy wydania w tym języku i jedno po polsku.

Więcej o wystawie.

za: OiFP

facebook